Pani Papierek

  • Home
  • Książkach
    • Azjatyckie
    • Naukowe
    • Gatunkowe
      • Fantastyka
      • Kryminał
  • Filmach
  • Korei
    • 한국어
    • Ciekawostki
  • Instagram
  • Współpraca

 


"Wynik negatywny" to książka poruszająca za sprawą ogromnej szczerości narratorki/autorki, która nie upiększając przelała na papier frustracje związane z obezwładniającą bezsilnością, która towarzyszy niepłodności. Powieść w zasadzie opisuje codzienność, w którą wkradają się starania o dziecko - z czasem przekształcające się w prawdziwą obsesję. Ciężko jest wtedy cieszyć się życiem, gdy co miesiąc w głowie pojawia się ta przejmująca myśl "znów zawiodłam". Czym innym jest wybór bezdzietności, czymś zupełnie innym walka z niepłodnością - sama przeżyłam to na własnej skórze. Jestem jednak pewna, że ta książka trafi nie tylko do osób, które same doświadczyły problemów z zajściem w ciążę, ale i do innych kobiet: tematyka poczucia bezsilności nie jest nam obca. Przy całym ciężarze tematycznym, "Wynik negatywny" jest powieścią zaskakująco lekko napisaną, w której nie brakuje humoru. Wyczuwa się w niej także pewną dozę nadziei związaną z determinacją naszej bohaterki na drodze do stania się matką - jest w tym pewien wyraz kobiecej siły na drodze do spełnienia własnych marzeń. 

Autentyczność

Siłą tej, opierającej się o wątki autobiograficzne powieści jest niezwykła szczerość - przelewane na papier myśli bohaterki nie zostały upudrowane, czuć w nich bezradność, gniew, frustrację. Łatwo jest w ten sposób wczuć się w jej sytuacje, nawet jeśli nasze doświadczenia są inne. Zaś do osób, które same borykają się z niepłodnością, mają one ogromną siłę: nie raz łapałam się na tym, że czytany fragment brzmiał, jakby został wyjęty z mojej głowy, nawet jeśli nie chciałabym się do tego przyznać na głos. Poczucie bycia w jakiś sposób przeklętą, gdy wszyscy na około nie mają problemów z zajściem w ciąże, to rozdarcie kiedy chcesz się cieszyć szczęściem przyjaciółek, ale jednocześnie czujesz się głęboko nieszczęśliwy. I wcale nie musimy identyfikować się z bohaterką, by ją zrozumieć - to jej szczerość, otwartość z dzieleniu się swoją historią pozwala empatycznie zaangażować się w opowieść i kibicować jej do ostatniej strony. Ta powieść to takie szczere wyznanie, kierowane od jednej kobiety do innych - ukazujące cały wachlarz frustracji związanych ze społeczną presją.

Dla kogo ta powieść

Po literaturę piękną sięgam wyłącznie jeśli zainteresuje mnie tematyka i tak było w tym przypadku. Jako osoba, która od ponad pięciu lat próbuje zdiagnozować niepłodność chciałam poznać historię innej kobiety mającej podobne problemy - w zalewie historii o macierzyństwie lub bezdzietności z wyboru. Dla mnie czytanie tej powieści było swoistym katharsis. Co ciekawe, choć z bohaterką łączy mnie problem, to różni nas zdecydowanie mentalność: Chrustka upatruje w macierzyństwie cel swojego życia, ja już dawno pogodziłam się z myślą, że może nie jest mi to pisane. A jednak pytania "kiedy dziecko?" nadal potrafią piekielnie zaboleć. I chociaż nie jestem jak Chrustka - ze pewnością nie mam ani tej determinacji, ani tej obsesji - to doskonale ją rozumiałam poprzez intensywność opisywanych przez nią przeżyć. I jestem przekonana, że podobnie będzie mieć większość kobiet, niezależnie od decyzji dotyczących posiadania potomstwa. To książka, która uwrażliwia na różne ścieżki, którymi toczą się losy kobiet - może mamy w swoim otoczeniu taką osobę jak Chrustka, która pod maską szczęścia skrywa ogromne niespełnienie i smutek, którego nie dostrzegamy, które informujemy, jedynie zaostrzając ból? Gdy spojrzymy szerzej na tą powieść, to nie dotyczy ona wyłącznie problemów z płodnością, ale stawiania pytań o kobieca tożsamość w dzisiejszym świecie. Czasami ciężko wyrwać się z modelu, że należy wyjść za mąż i urodzić dzieci - to właśnie spotyka Chrustkę, która nie dostrzega alternatywy. "Wynik negatywny" jest zatem ciekawym, trzecim, często niewidzialnym głosem w dyskusji na temat doświadczenia bycia kobietą - które nie sprowadza się wyłącznie do dwóch opcji: macierzyństwo lub bezdzietność z wyboru. 

Słowem podsumowania...

"Wynik negatywny" to powieść wywołująca cały wachlarz emocji. Autorka bez krępacji przelała na papier uczucia gniewu na samą siebie, frustracji zawiedzionymi oczekiwaniami, zazdrości i rozpaczy. A jednak w tym tyglu znalazło się miejsce na uśmiech – na kartach książki doświadczamy emocji, które towarzyszą nam w życiu codziennym. Czytamy, jak bohaterka otwiera się na to, że ma prawo czuć wszystko: smutek, rozpacz, poczucie niesprawiedliwości, i że może o tym mówić. To nie tylko historia o niepłodności, ale także opowieść o kobiecej tożsamości, presji społecznej i emocjonalnej sile.


Chociaż tematyka powieści jest bliska moim doświadczeniom, to tak naprawdę ta książka przemówiła do mnie swoją szczerością. Jestem przekonana, że właśnie tym trafi do wielu kobiet. To książka, która nie tylko daje poczucie zrozumienia i wspólnoty, ale także otwiera oczy na niewidzialne emocje wielu kobiet – niezależnie od ich drogi życiowej. To literatura dla każdej kobiety, która kiedykolwiek czuła się niezrozumiana lub osamotniona w swoich zmaganiach. Polecam ją nie tylko tym, które zmagają się z niepłodnością, ale także wszystkim, którzy chcą lepiej zrozumieć, jak różne mogą być kobiece doświadczenia i jak ważne jest wsparcie w najtrudniejszych chwilach.

 




"Stroiciel fortepianów" to niezwykła powieść, która pomimo swojej niewielkiej objętości eksploruje wiele tematów. W zależności od doświadczeń samego czytelnika, niektóre z nich będą rezonować bardziej, inne mniej, niczym muzyka będąca jednym z bohaterów powieści. Chiang-Sheng Kuo z precyzją wirtuoza przedstawił osobistą narrację tytułowego stroiciela fortepianów, która splata się z losami innych bohaterów. Niezwykły jest charakter tej prozy: z jednej strony ponadczasowy niczym muzyka klasyczna, ciągle na nowo interpretowana przez kolejnych kompozytorów oraz wykonawców, a z drugiej delikatnie, ale jednak osadzony w konkretnych czasach historycznych, które niczym skrzydła motyla zdaja się oddziaływać na losy bohaterów. To ten rodzaj powieści, którego odbiór zawsze będzie zależeć od wrażliwości czytelnika - jednych zachwyci liryczna proza Kuo, dla innych wyda się zbyt egzaltowana. Ja chociaż nie czuję dźwięków muzyki w duszy, byłam w stanie odczuć jej znaczenie dla bohaterów - w szczególności stroiciela targanego sprzecznymi emocjami: chwalącego pozostawanie w cieniu, a jednocześnie pragnącemu sceny; kochającemu fortepiany, a jednocześnie będącemu w stanie je "krzywdzić". "Stroiciel fortepianów", choć traktuje o muzyce, to skupia się przede wszystkim na osobach z nią związanych na różny sposób, poruszając tym tematy kondycji ludzkiej, pamięci, tożsamości czy odkupienia.

Powieść ma interesującą formę: wpierw śledzimy biznesmena-wdowca, który rozważa co zrobić z muzyczną szkołą zmarłej żony. Czy będzie to opowieść o nim, a może jego spojrzenie na dużo młodszą żonę, która zajmowała się muzyką? Gdy mężczyzna postanawia zlecić nastrojenie domowego fortepianu z cienia wyłania się główny bohater powieści - tytułowy stroiciel. To osoba wiecznie pozostająca w cieniu wielkich wirtuozów - a jednocześnie, zdaniem narratora-bohatera - niezbędny elementem trójkąta miłosnego między muzykiem, a jego instrumentem. Spotkanie z wdowcem i strojenie fortepianu rozpoczynają podróż bohatera - zarówno w przeszłość, jak i w głąb siebie. Pozwala to odkrywać kolejne warstwy rozdartego, noszącego w sobie jakąś traumę, nierozwiązany zawód bohatera.

To rozdarcie widoczne jest w myślach bohatera, który umniejsza swoją osobę, by z czasem pisać o niedocenionym geniuszu: usilnie próbując pogodzić się z losem, nakreślić przed czytelnikiem, że ścieżka usunięcia się w cień wielkich muzyków była wyborem stroiciela. Dla mnie to wewnętrzne rozdarcie i trauma bohatera rezonowały ze skomplikowaną społeczno-polityczną sytuacją Tajwanu.

Tematy związane z pamięcią i tożsamością należą do moich ulubionych - zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym. W "Stroicielu fortepianów" przeszłość miesza się z teraźniejszością, ukazując związek pomiędzy przeszłymi doświadczeniami, a kim teraz jest stroiciel. Interesującą metaforą jest porównywanie siebie do instrumentu: główny bohater czuje się wyobcowany niczym czarny klawisz, zniszczony niczym niedziałający fortepian - może jednak w życiu odnaleźć drugi taki klawisz w relacji z innym człowiekiem (choć nigdy nie będzie to relacja białych klawiszy stykających się ze sobą); zaś zniszczony fortepian można naprawić i ponownie nastroić - a w życiu można szukać drogi odkupienia i uleczenia duszy, by w końcu osiągnąć wewnętrzną harmonię. Czy to się jednak uda stroicielowi?

W powieści odnajdziemy także innych bohaterów, choć przefiltrowanych przez naszego narratora. Spotkanie z wdowcem przeżywającym żałobę zdaje się punktem uzmysławiającym stroicielowi, że sam nosi z sercu żałobę i żal za możliwą karierą muzyczną. Sama muzyka również zdaje się bohaterem powieści. Ciekawym zabiegiem jest także odwoływanie się do losów różnych muzyków, z którymi główny bohater zdaje się ciągle porównywać: co takiego było w ich życiu, że stali się wybitni? Kiedy fortuna uśmiecha się do człowieka?

Powieść zachwyca także stylem. Poetyckie zdania o muzyce, strojeniu instrumentów wyróżniają się - pochylenie się nad nimi pozwala jednak dostrzec kryjące się za nimi spostrzeżenia dotyczące człowieka. To powieść pełna niedopowiedzeń i pięknych zdań - niczym muzyka, na którą składają się i dźwięki, i cisza. Powolne tempo pozwala zagłębiać się w kreowany za sprawą takiego stylu wewnętrzny świat bohatera, i tak jak każdy człowiek może inaczej odbierać muzykę, tak może coś zupełnie innego wynieść z lektury. "Stroiciel fortepianów" jest zatem powieścią naprawdę wieloznaczną; powieścią o smutku, żalu, samotności, ale także o pasji, poszukiwaniu własnej drogi. Czy zostanie stroicielem a nie wirtuozem złamało bohatera? A może uznał, że to jego ścieżka i nie tylko się z nią pogodził, ale i czerpał z niej satysfakcję? Czy niedostatki, niedoskonałość może kryć w sobie piękno, czy może wyłącznie rozczarowanie?

Myślę, że "Stroiciel fortepianów" to książką trudna do oceny w pewnej skali - ze względu na ogrom niuansów na każdego czytelnika będzie oddziaływać nieco inaczej, w zależności od osobistych doświadczeń i wrażliwości. To subtelna i delikatna opowieść, która w pewnym stopniu przywiodła mi na myśl "Ukochane równanie profesora" Ogawy Yōko - przy czym japońska powieść ma w sobie wiele ciepła, zaś tajwańska chłodu. Obie jednak pozwalają zanurzyć się w wewnętrzny świat bohaterów i rezonują z wrażliwością osoby czytającej. Polecam przede wszystkim miłośnikom nieoczywistej literatury pięknej, która nie daje gotowych odpowiedzi - która porównuje ludzki los, miłość, relacje do muzyki: czy jednak takie porównanie jest możliwe? Powieść skłaniająca do refleksji, a nie przeczytania w biegu pomiędzy azjatyckimi comfort/healing novels w stylu "Zanim wystygnie kawa": to po prostu zupełnie inny rodzaj literatury, niczego nie ujmując komfortowym książkom. Mnie całkowicie oczarowała, zagrała w mojej duszy. 


Chiang-Sheng Kuo "Stroiciel fortepianów" (2020)
Polskie wydanie: ArtRage (2024)


Starsze posty Strona główna

ABOUT AUTHOR

안녕하세요! Z wykształcenia doktor nauk politycznych i magister filmoznawstwa, hobbistycznie zapalona czytelniczka! Zapraszam na bloga o książkach, filmach oraz Półwyspie Koreańskim - czyli moich największych pasjach!

Categories

  • abyssos 1
  • agora 2
  • akurat 2
  • albatros 4
  • artrage 2
  • azjatyckie 91
  • beYA 1
  • bliski wschód 1
  • Books4YA 4
  • chiny 11
  • ciekawostki 7
  • copernicuscenterpress 2
  • cyberpunk 1
  • czarna owca 1
  • czarne 3
  • czytelnik 1
  • dark academia 1
  • dark fantasy 7
  • dialog 8
  • dlaczemu 2
  • dolnośląskie 1
  • dystopia 4
  • esej 4
  • europa wschodnia 1
  • fabryka słów 115
  • fae 1
  • fantastycznyorient 18
  • fantastyka 188
  • filia 2
  • film 3
  • filtry 1
  • format 1
  • foxgames 1
  • galeriaksiążki 1
  • gra książkowa 1
  • gramatyka 3
  • groza 19
  • harde 1
  • healing novel 6
  • hi:story 1
  • horror 19
  • idiom 3
  • indie 5
  • indonezja 1
  • instagram 5
  • iyashikei 2
  • jaguar 2
  • japonia 36
  • kdrama 1
  • kirin 7
  • klasyka 1
  • komedia kryminalna 5
  • komiks 3
  • korea 45
  • koreański 9
  • kryminał 24
  • krytyka polityczna 1
  • książki 188
  • kwiaty orientu 2
  • literatura dziecięca 5
  • literatura młodzieżowa 30
  • literatura piękna 21
  • literatura podróżnicza 2
  • luna 1
  • marginesy 2
  • matronat 1
  • mitologia 2
  • mova 3
  • mustread 2
  • muza 5
  • naukowe 8
  • new adult 3
  • nonfiction 8
  • nowa baśń 14
  • nyks 1
  • obyczajowa 1
  • papierowyksiężyc 2
  • patronat 4
  • planetaczytelnika 1
  • podróżnicza 1
  • powieść gotycka 2
  • powieść historyczna 12
  • prószyński 5
  • przygodowa 1
  • recenzja 175
  • relacja 7
  • replika 4
  • reportaż 14
  • retelling 1
  • retrobuki 18
  • romans 7
  • romantasy 1
  • sensacja 2
  • sf 20
  • słownictwo 8
  • space opera 1
  • sqn 6
  • szczeliny 2
  • świat książki 1
  • tajfuny 1
  • tajwan 2
  • thriller 7
  • urban fantasy 15
  • uroboros 13
  • vesper 3
  • w.a.b. 5
  • warbook 9
  • weird fiction 1
  • weneedya 2
  • western 1
  • wielka litera 1
  • wietnam 1
  • wydawnictwo ix 1
  • wydawnictwo kobiece 1
  • wydawnictwo literackie 2
  • wydawnictwo mięta 7
  • Wydawnictwo Noir sur Blanc 1
  • wydawnictwo poznańskie 2
  • wydawnictwo spisek pisarzy 1
  • wydawnictwo wab 2
  • wydawnictwo wilga 1
  • wydawnictwonoca 1
  • wyszukane 1
  • yaponia 3
  • you&ya 15
  • youngadult 26
  • yumeka 6
  • zielona sowa 2
  • znak 13
  • zygzaki 1

Matronat

Matronat
Trylogia Hierarchia magii

Matronat

Matronat
Trylogia Magów szkła

POPULAR POSTS

  • Smocza perła - recenzja
  • Pięć małych świnek (recenzja)
  • Naturalista (recenzja)
  • Gwiazdy w łańcuchach
  • #retrobuki 2000-2009
  • Muzyka otchłani
  • Polka w Korei (recenzja)
  • Space Sweepers (승리호)
  • Bogowie otchłani
  • Koreańskie społeczeństwo - przewodnik po książkach
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Blog Archive

Ważne

Wszystkie zamieszczone tutaj teksty oraz grafiki są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej zgody.

FOLLOW ME @ INSTAGRAM

Gdzie mnie znaleźć

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

Featured Post

#retrobuki

Copyright © 2016 Pani Papierek. Created by OddThemes