Pani Papierek

  • Home
  • Książkach
    • Azjatyckie
    • Naukowe
    • Gatunkowe
      • Fantastyka
      • Kryminał
  • Filmach
  • Korei
    • 한국어
    • Ciekawostki
  • Instagram
  • Współpraca

 


Mai Mochizuki w drugim tomie serii Kawiarnia pod Pełnym Księżycem ponownie zaprasza czytelników do magicznej kawiarni, w której zapach niezwykłych deserów miesza się z introspekcyjnymi opowieściami klientów. To kolejny przykład na naszym rynku wydawniczym japońskiej powieści z nurtu iyashikei, "uzdrawiających" powieści, opartych na podobnym schemacie: ukazywania skrawków życia osób czujących się w pewien sposób zagubionych, które napotykają na swej drodze niezwykłe miejsce lub osobę i w wyniku tej interakcji odnajdują spokój ducha. Powieści tego typu można oceniać nie na skali literackiej oryginalności, ale stopnia dawania ukojenia. Ich celem nie jest wszak zapisywanie się w historii literatury, ale otulenie czytelnika, zapewnienie wyciszenia i wewnętrznej harmonii: mamy poczuć się lepiej czytając opowieści o zwykłych osobach, które uświadamiają sobie tytułowe Prawdziwe życzenie. W przypadku tej serii japońskich otulaczy, Mai Mochizuki połączyła charakterystyczny dla iyashikei realizm magiczny w postaci kociej kawiarni i niebiańskich deserów z zachodnią astrologią jako narzędziem odkrywania własnych pragnień i budowania lepszej wersji siebie. 

Pomimo urokliwego założenia (nadal uważam, że ta seria idealnie sprawdziłaby się na ekranie, gdzie ślinka by nam ciekła na widok deserów), książka pozostawiła mnie z mieszanymi uczuciami - próba tłumaczenia astrologii wydaje się jednym krokiem za daleko, wprowadzając niepotrzebną barierę: sceptycyzm. Wielu z nas potrafi zawiesić niewiarę i z przyjemnością czytać o wielkich, gadających kotach serwujących Czekoladową Czarną Dziurę - ale gdy pojawiają się wyjaśnienia związane z wpływem horoskopu urodzeniowego na nasz charakter, mocne i słabe strony to niewiara wraca. Ot, ciekawy paradoks: akceptujemy istnienie magicznej kawiarni, ale dla wielu czytelników astrologia wydaje się zbyt kontrowersyjna i trudna do zaakceptowania, przez co łatwo zamknąć się na przemiany, które przechodzą postacie. Osobiście uważam, że - choć sama w astrologię nie wierzę - wykorzystanie astrologii jako narzędzia do introspekcji bohaterów to intrygujący pomysł, który wprowadza świeżość do gatunku iyashikei. Nie leży mi jednak wykonanie: fragmenty dotyczące astrologii przypominają monotonny wykład i zwyczajnie nużą; dodatkowo zdają się przyćmiewać magię samej kawiarni, w której serwowane są niezwykłe dania, dobrane z myślą o każdym kliencie. To ten koncept wydaje się ciekawszy - i w pełni wystarczający!, a schodzi na drugi plan. Tak samo dzieje się z postaciami i ich historiami - które również zdaja się służyć koncepcji astrologicznej bardziej niż stworzeniu więzi z czytelnikiem, co akurat w iyashikei jest ważne.

Chociaż wątek astrologiczny nadal pozostaje piętą achillesową, zamiast siłą tej serii, to Prawdziwe życzenie podobało mi się bardziej ze względu na tematykę. Za tytułem tej powieści kryje się idea, że aby lepiej zrozumieć siebie - a tym samym znaleźć rozwiązanie na trapiące nas wewnętrzne problemy i wątpliwości - należy poznać swoje prawdziwe życzenie. Jak pokazuje Autorka dla wielu z nas prawdziwym pragnieniem nie są bogactwo czy sława, ale harmonijne i zdrowe relacje rodzinne. Dzięki skupieniu na uniwersalnych tematach związanych z rodziną Prawdziwe życzenie w większej mierze rezonuje z czytelnikiem i pozwala zaangażować się w opowiadane historie - losów postaci z tomu pierwszego już w ogóle nie pamiętam. Autorka z większą wrażliwością przedstawia proces odbudowy relacji, przez co bohaterowie stają się bliżsi, a ich historie bardziej poruszające. Nie jest to co prawda poziom "Zanim wystygnie kawa", ale dostrzegam progres.

Japońskie iyashikei, healing novels, są gatunkiem specyficznym, który nie każdemu przypadnie do gustu. Pewna powtarzalność koncepcji może wywoływać monotonię przy czytaniu kolejnej książki z tego nurtu. W przypadku Kawiarni pod Pełnym Księżycem oparcie introspekcji postaci o zachodnią astrologię może być kolejną barierą. Jednocześnie jestem w pełni w stanie zrozumieć czemu takie książki są fenomenem w Azji: w kulturach dużo mniej sceptycznie nastawionych do astrologii, w których skupienie na wpasowaniu się w społeczność jest na tyle istotne, że hasło "spójrz w głąb siebie" naprawdę może być przełomowe. Tak jak pisałam na wstępie, ten rodzaj literatury można oceniać poprzez stopień ukojenia. Prawdziwe życzenie w porównaniu z Zanim wystygnie kawa czy koreańskim Nietuzinkowym sklepem całodobowym pozostawiło w moim przypadku pewien niedosyt. Brakuje mi w tej serii jakiegoś kojącego ciepła, które odnajdziemy chociażby w książce Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece czy filmie animowanym Mój sąsiad Totoro - jakby była zbyt wykalkulowana, skrojona pod astrologiczne tezy. Jednocześnie uważam, że Prawdziwe życzenie poprzez skupienie na uniwersalnych relacjach rodzinnych stanowi rozwinięcie serii w dobrym kierunku – może to nie tyle pełnia (zachwytu), ile wciąż rosnący półksiężyc (taki sucharek na koniec recenzji ^__^).

Mai Mochizuki "Prawdziwe życzenie" (2021)
Polskie wydanie" W.A.B. (2024)

 


Czwarta odsłona powieści graficznej "Klub smutnych duchów" kontynuuje delikatną i pełną wrażliwości podróż przez zagadnienia związane z poczuciem samotności i zdrowiem psychicznym - by ostatecznie otulić czytelnika niezwykłą mocą, płynącą z odnalezienia siebie w grupie. Ta empatyczna seria trafi najbardziej do nastoletniego czytelnika, który łatwo utożsami się z poszukującymi zrozumienia wśród rówieśników duchami. Styl graficzny jest tutaj prosty - ważniejsza są uczucia, które wywołuje treść: ukojenie oraz bijący ze stron optymizm, że na każdego czeka gdzieś bratni duszek. Siłą tej serii jest z pewnością jej przesłanie: uzmysłowienie sobie, że nie jest się samotnym, że wokół nas jest mnóstwo innych osób, które mogą czuć się niewidzialne i przytłoczone dzisiejszym światem; wystarczy się na takie osoby otworzyć, by pokonać samotność. A nie zawsze jest to łatwe - o czym traktuje tom 4. Tym razem w Klubie smutnych duchów pojawia się skrzyneczka, do której każdy może wrzucić prośbę o pomoc. Trafia do niej anonimowy liścik osoby, która nie może znaleźć przyjaciół. Jak jej pomóc, a jednocześnie nie przytłoczyć? Czy odczytać jej list na forum, czy lepiej zachować go dla siebie? Podjęty w tym tomie temat pokazuje jak trudno jest się czasem wczuć w drugą osobę, bo każdy może zareagować inaczej. A najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa i wysłuchanie drugiej strony.

Pomysł na serię jest genialnie prosty - duchy nie tylko symbolizują niewidzialność, ale także pozbawione są konkretnych rysów. Dzięki temu mogą stać się pewnym rodzajem awatara dla emocji, które reprezentują: a przez to czytelnikowi łatwo jest się utożsamić z postaciami. Tym razem duszek potrzebujący pomocy reprezentuje połączenie problemów z samoakceptacją i lękiem przed odrzuceniem; woli się wycofać niż wejść w interakcję. Czwarta odsłona prezentuje także ciekawą dynamikę między założycielami klubu: choć są do siebie przyjaźnie nastawieni to nie zawsze muszą się zgadzać, a konflikty mogą pojawić się w każdej relacji. Nie oznacza to jednak, że relacje te trzeba natychmiast zerwać: raczej pokazuje, że zawsze można się pogodzić. To ciekawy dodatek tematyczny do serii: ukazanie nie tylko sporów, ale także tego, jak trudno znaleźć rozwiązanie - bo każdy myśli przez pryzmat własnego doświadczenia.

Kolejną zaletą jest ukazanie kwestii związanych ze zdrowiem psychicznym w połączeniu z codziennością: nie ma tutaj wielkich dramatów, tylko ciche zmagania każdego z duchów, borykającego się z niepewnością i strachem. Jednocześnie ich uczucia nie są trywializowane - nikt nie rzuca haseł "rozchmurz się!", tylko autentycznie stara się pomóc. Lektura tej powieści wywołuje ukojenie, przypominając, że nie trzeba być wobec siebie tak krytycznym.

Idealnymi określeniami do opisu "Klubu samotnych duchów" zdają się słowa "subtelny" i "wrażliwy". Zarówno historia, jak i wywoływane uczucia są subtelne, ale jednocześnie rezonujące z czytelnikiem. Obserwując zarówno zmagania, jak i chwile szczęścia duchów można poczuć się jak one: zaakceptować, że w życiu bywają trudniejsze momenty, ale także jest pełno chwil dających radość. Komiks nie jest zbyt dynamiczny - co stanowi zaletę, gdyż skłania do refleksji i skupienia się na emocjach duchów, a nie na codziennym pośpiechu, którego wielu z nas doświadcza.

Klub smutnych duchów nie zawodzi - po raz czwarty postaliśmy w pewnym sensie terapeutyczną historię, która bada kolejne obszary związane z samotnością. Co więcej, każdy z tomów można czytać oddzielnie - swą przygodę z niezwykłym klubem emanującym wsparciem można śmiało zacząć od tomu czwartego. Ta odsłona nie powinna zawieść fanów serii (choć sprawia wrażenie nieco skromniejszej tematycznie), a także może zyskać jej także nowych czytelników: każdego, kto choć raz czuł się niewidzialny niczym duch i potrzebuje ukojenia. Ogromne ukłony w kierunku Autorki za łagodne i empatyczne podejście do jakże trudnego tematu zdrowia psychicznego. Może to stwierdzenie wyda się dziwne, ale czytając tą powieść graficzną odnosi się wrażenie, że ten komiks nas rozumie; rozumie strach związany z samotnością i odrzuceniem, dając nam towarzystwo i ukojenie. Niby niewiele dzieje się w czwartym tomie, historia jest bardzo prosta, a całość czyta się w przeciągu godziny - ale potem otula nas na wiele, wiele chwil! Polecam "Klub samotnych duchów" przede wszystkim tym osobom, które czują się samotne lub przytłoczone; które dopadła jesienna melancholia - to wspaniały otulacz podnoszący, nomen omen, na duchu. 


Lize Meddings "Klub smutnych duchów 4" (2024)
Polskie wydanie: Wydawnictwo W.A.B.

 


"Ucałuj ją ode mnie" to "kocykowa" okołoświąteczna komedia romantyczna ze szczyptą pieprznej pikanterii i dramatyzmu. To opowieść z rodzaju typowych świątecznych rom-comów - z jednym znaczącym twistem: nasza bohaterka zakochuje się w siostrze swojego udawanego narzeczonego. Jest śnieg, są świąteczne aktywności, sporo problemów z komunikacją, które prowadzą do katastrof, a także obowiązkowy (to jest tak oczywiste w takich historiach, że nie będzie to spojlerem) happy end. I nie ma w tym niczego złego: "Ucałuj ją ode mnie" od początku obiecuje być ciepłą queerową opowieścią, nieco naiwną, ale idealnie wpisująca się w magię świąt - choć posiadającą pewien ciężar w postaciu bagażu doświadczeń głównej bohaterki.

"Ucałuj ją ode mnie"  choć korzysta z wielu znanych klisz udaje się nie popaść w całkowitą sztampowość - a nawet bawić się z niektórymi motywami. Wiele świątecznych komedii romantycznych trzyma się prostego schematu - jedna osoba ze względu na święta wyjeżdża z miasta i tam odkrywa magię świąt oraz drugą połówkę, będącą jej/jego przeciwieństwem. Tutaj poznajemy Ellie, która uważa siebie za chodzącą porażkę, boi się nawiązywać relacji, a w dodatku tęskni za świętami z prawdziwego zdarzenia, których nigdy nie przeżyła. Jest kobietą w kryzysie - rozpamiętującą "last Christmas", zeszłe święta, kiedy to przypadkiem poznała tajemniczą Jack - i w której wbrew swoim zasadom zakochała się w przeciągu jednego dnia; jej marzenia związane z pracą legły w gruzach, a lada dzień grozi jej eksmisja. Czy można się jej dziwić, że ostatecznie godzi się na propozycję przystojnego i bogatego Andrew, który potrzebuje udawanej narzeczonej w zamian za rozwiązanie kłopotów finansowych? Co może pójść nie tak jeśli spędzi z nim i jego rodziną święta w malowniczej chatce? I gdy tylko nam się wydaje, że będzie to typowa komedia o bogatym mężczyźnie i ubogiej kobiecie, Autorka sprytnie wprowadza niezależną siostrę Andrew, by zabawić się z naszymi oczekiwaniami.

Chociaż jest to komedia romantyczna - z obowiązkowym lepieniem pierniczków, śpiewaniem kolęd i zabawami w śniegu - z motywem przewodnim dotyczącym udawanego związku, to w zasadzie porusza ciekawy temat: pokonywania strachu. Ellie jest w życiu nieszczęśliwa właśnie przez strach i zakładanie z góry, że wszystko zakończy się porażką, przez co sabotuje własne marzenia. Nie do końca realizacja tego tematu wyszła - mamy uwierzyć, że Ellie dwukrotnie sama zniszczyła swoje szanse na happy end z wymarzoną dziewczyną; dla mnie jednak to ona była ofiarą - w pierwszym wypadku kłamstwa (i to jakiego!), w drugim wyolbrzymienia sytuacji i zbędnego dramatyzmu, oraz krzywdzącego zrzucenia całej winny na Ellie, kiedy wszyscy naokoło wcale nie byli świętoszkami (patrzę na was Jack i Dylan). Potencjał tego wątku został więc wykorzystany połowicznie (Ellie sama wpędza się w poczucie winy, z którym musi walczyć - czy raczej robią to inni?), a szkoda, bo temat pokonywania własnego lęku przed porażką, czy to zawodową, czy w związkach jest bardzo ciekawy.

Jestem typem osoby, która zdecydowanie preferuje slow burn w romansach - stąd też nie do końca przekonała mnie przedstawiona w powieści relacja. Ellie miała być osobą, która potrzebuje czasu, budowania relacji, by poczuć do kogoś pociąg. Oczywiście mamy uwierzyć, że skoro zakochała się w tajemniczej dziewczynie w przeciągu jednego dnia, to z pewnością musi być coś wyjątkowego - mnie jednak odebrało to czar zakochiwania się. Skoro Ellie miała być reprezentantką demiseksualności (co zostało wielokrotnie podkreślone), to zbyt szybkie nawiązanie relacji z Jack trąci fałszem.

"Ucałuj ją ode mnie" jest moim zdaniem powieścią nieco zbyt długą, przez co w oczy rzuca się powtarzalność niektórych opisów (dotyczących wyglądu, a szczególnie uśmiechu Jack). Niektóre sceny wydają się mało zajmujące, choć miały na celu przedstawienie Ellie jak wygląda spędzanie rodzinnych świąt - i to nie byle jakich, ale rodziny uprzywilejowanej dzięki bogactwu. Sceny te pasują do jednego z poruszanych tematów (dysfunkcyjnej rodziny Ellie), ale nie do końca mnie kupiły.

Pomimo wszystkich wad, "Ucałuj ją ode mnie" pozostaje "kocykową" książką z queerową reprezentacją, która oprócz lepienia ciasteczek, porusza i trudniejsze tematy (przytłaczające relacje z rodziną czy kwestie zdrowia psychicznego). Dla mnie było to jednak za mało, aby ta historia naprawdę zapadła mi w pamięć czy szczególnie wciągnęła w czytanie - powieść pozostaje gdzieś w rozkroku między ciepłym i pełnym omyłek romansem a powieścią obyczajową o kobiecie borykającej się z zaburzeniem lęku uogólnionego. Nie uważam, żeby powieść była sama w sobie zła - nie trafiła jednak do mnie. Jeśli jednak lubicie komedie omyłek, a motyw udawanego związku jest waszym ulubionym to "Ucałuj ją ode mnie" nie powinno was zawieść!


Alison Cochrun "Ucałuj ją ode mnie" (2022)
Polskie wydanie: WAB (2023)



 


Takie książki jak "Polacy na emigracji" zaliczam do kategorii reportaży-ciekawostek: to nie próba analizy jakiegoś zjawiska, a zbiór różnych opowieści i anegdot uporządkowanych tematycznie. Nie jest to w żadnym wypadku zarzut, tylko istotna uwaga do kogo kierowana jest ta książka. Autorka raczej podąża za własną intuicją i doświadczeniami niż twardymi danymi, by spróbować odpowiedzieć na pytanie: dlaczego i po co wyjeżdżamy? W rezultacie otrzymujemy lekką, bardzo wakacyjną książkę, w której Polacy mieszkający za granicą opowiadają o swoich doświadczeniach. Gdzie Autorka uznała to za zasadne dopowiada pewien kontekst, dzieli się anegdotami z własnego życia czy zamieszcza rozmowy ze specjalistami. Wszystko czyta się szybko i przyjemnie - czyli dokładnie tak jak miało być w zamierzeniu, a jedyne zgrzyty wywołuje pewna powtarzalność (Autorka co jakiś czas przypomina swoich rozmówców, co z jednej strony jest konieczne ze względu na dużą ilość bohaterów, a z drugiej wprowadza to odczucie "już to czytałam"), odbieganie od tematu (rozdział o życiu codziennym jest także rozdziałem o stereotypach) i korekta - można wybaczyć drobny błąd, ale "autokorektę" na zupełnie inne słowo? Mimo drobnych zarzutów to książka w sam raz skrojona na lato: niewymagająca, unikająca przytaczania zbyt wielu informacji, skupiająca się na rozmowach. I choć porusza kilka poważniejszych kwestii, to ogólnie przedstawia dość pozytywny obraz emigracji w poszukiwaniu swojego miejsca.

W reportażu została przyjęta ciekawa forma uporządkowania - zamiast poświęcenia każdego z rozdziałów jednemu z rozmówców, całość została uporządkowana tematycznie - choć czasami granice tematyczne trochę się rozmywały, to i tak stanowiły dobry wybór, dzięki któremu czytelnik może porównać różne doświadczenia. Co ciekawe Autorka zdaje się być jedną z bohaterek książki - sama również podróżuje i nie waha dzielić się własnymi spostrzeżeniami. I tak wśród poruszonych tematów znalazły się oczywiście powody wyjazdu, pierwsze doświadczenia za granicą, ale także takie kwestie jak bezpieczeństwo, aborcja, czy to jak Polacy traktują siebie nawzajem poza granicami. Duży plusem jest także przywoływanie opowieści różnych osób, chociażby z Holandii - inną wizję tego kraju i relacji z obywatelami przedstawia rozwódka z Holendrem, inną para, która poszukiwała miejsca, w którym może być razem bez uprzedzeń. Całość należy czytać właśnie przez ten subiektywny ton - wszak nie każdy, kto wyjeżdża odnosi sukces, a każdy ma inne doświadczenia. Autorka nie ocenia miejsc emigracji - a z rozmów wyłania się jedno proste przesłanie: każdy ma prawo szukać takiego miejsca, w którym będzie czuć się dobrze. Jedna osoba odnajdzie się na Jamajce, inna w Stanach Zjednoczonych.

"Polacy na emigracji" nie są więc reportażem o samym zjawisku jakim jest emigracja, ale opowieścią o ludziach, którzy postanowili znaleźć swoje miejsce poza granicami Polski. Autorka nie skupia się wyłącznie na motywacjach bohaterów, dzięki czemu poznajemy ich przygody, związki czy życie codzienne. Co ciekawe, dla wielu z relatywnie młodych bohaterów pierwszym krokiem do emigracji była wakacyjna podróż, co jeszcze potęguje letni charakter książki. Autorka podchodzi do swoich rozmówców z dużą dozą sympatii i zrozumienia, co przekłada się na bardzo pozytywne wrażenie: bez oceniania postaw swych bohaterów. Jeśli szukacie właśnie tego - zbioru opowieści o życiu za granicą, w lekkiej i bardzo przystępnej formie, książki mocno subiektywnej, to "Polacy na emigracji" będą reportażem właśnie dla was!


Agnieszka Kołodziejska "Polacy na emigracji" (2023)
Wydawnictwo: WAB


 


안녕하세요! Zapraszam Was na kolejną część przewodnika po koreańskiej literaturze wydanej w Polsce! W niniejszym poście przedstawię książki napisane przez Koreańczyków oraz osoby koreańskiego pochodzenia. W tej cześć skupiam się na powieściach i opowiadaniach - natomiast książki naukowe czy reportaże odnajdziecie w zakładce "o Korei Północnej" i "o Korei Południowej". 

Przypominam, że przewodnik po literaturze koreańskiej dzieli się na książki:

  • o Korei Północnej
  • o Korei Południowej
  • koreańskich autorów i autorek
  • autorów i autorek koreańskiego pochodzenia
  • oparte o koreańskie motywy
Lista ta nie jest zamknięta - będę ją na bieżąco aktualizować!



  • Data wydania: 2007 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: W.A.B. (2021), Kwiaty Orientu (2014)
  • O czym: o odstępowaniu od społecznych norm, reakcji innych na "szokujące" decyzje, poszukiwaniu autonomii. Powieść oniryczna, dziwna, poruszająca.







  • Data wydania: 2016 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: W.A.B. (2022)
  • O czym: o żałobie, samotności, śmiertelności. W całości istotną rolę odgrywa kolor biały, przywołujący wspomnienia. Powieść (może raczej esej?) bardzo osobista.


  • Data wydania: 2014 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: W.A.B. (2020)
  • O czym: o najciemniejszej stronie ludzkiej natury, o tym jak jedno wydarzenie może mieć wpływ na wiele ludzkich losów (masakra z Gwangju, jedno z najbardziej traumatycznych wydarzeń we współczesnej historii Korei Południowej). Jak przystało na Autorkę całość jest dość poetycka i oniryczna.







  • Data wydania: nowele pisane w latach 20. XX wieku (Korea)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Dialog (2021)
  • O czym: o życiu ludzi, indywidualnych tragediach przedstawionych w duchu realizmu. Zbiór nowel autora uważanego za prekursora realizmu i naturalizmu, który głosił potrzebę odcięcia się sztuki od debat ideologicznych (warto zauważyć, że na okres jego twórczości przypada czas kształtowania się koreańskiego nacjonalizmu i ścierania się wielu ideologii)






  • Data wydania: 1982 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Dialog (2020 - wydanie poprawione)
  • O czym: o problemach rodziny i kobiet. Autorka w swej twórczości opiera się na wątkach autobiograficznych - "Matczyną drogę" poświęciła swojej matce.
* Nazwisko Autorki zapisywane jest także Park Wan-suh lub Wan-seo. O przeżyciach z okresu wojny koreańskiej pisała w swej debiutanckiej powieści "Namok" (Bezlistne drzewo)


  • Data wydania: opowiadania pisarzy urodzonych w pierwszej połowie XX wieku, którzy doświadczyli okupacji czy wojny koreańskiej
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Dialog (1995)
  • O czym: o "zwykłej" miłości, doświadczeniach lat młodości autorów - całość mocno naznaczona uczuciem han, niewypowiedzianym smutkiem i cierpieniem
* Autorzy: HWANG Sunwon, KIM Tongni, HAN Musuk, HAN Malsuk, PAK Wanso, CZHWE Inho
Z mojej recenzji: "Barwy miłości" to antologia koreańskich nowel, autorstwa zarówno pisarek, jak i pisarzy (często zajmujących się także poezją!) starszego pokolenia - tych, którzy doświadczyli japońskiej okupacji (1910-1945), wojny domowej, utrwalającej podział, ograniczania swobód obywatelskich przez autorytarne władze. Warto zaznaczyć, że to także okres dynamicznych przemian społecznych, które także wprowadzały chaos wartości i poczucie zagubienia.  Doświadczenia te zostały odbite w ich twórczości - opowiadania o miłości pełne są uczucia han, smutku, przejmującej tęsknoty, braku nadziei na "żyli długo i szczęśliwie".  







  • Data wydania: opowiadania pisarki urodzonej w 1931 roku w Seulu
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Dialog (1997)
  • O czym: o kobietach w patriarchalnym społeczeństwie, wydarzenia historyczne przeplatają się z codziennym życiem "zwykłych" Koreańczyków








  • Data wydania: opowiadania pisarki urodzonej w 1931 roku w Seulu
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Dialog (1996)
  • O czym: o samotności, kruchości ludzkiego życia, wydarzenia historyczne przeplatają się z codziennym życiem "zwykłych" Koreańczyków

  • Data wydania: wiersze poetów z XX wieku
  • Gatunek: poezja
  • Wydawnictwo: Dialog (2005)
  • O czym: wiersze nawiązujące do koreańskiej tradycji i historii - przykładowo inspiracje pieśniami ludowymi. Niektóre utwory są w Korei uznawane za "poezję oporu przeciwko japońskiej okupacji"
* Autorzy: Kim Sowol, Yun Dongju (uznawany za jednego z ulubionych poetów Koreańczyków), Seo Jeongju








  • Data wydania: 2017 (Korea Południowa)
  • Gatunek: powieść graficzna
  • Wydawnictwo: Centrala (2021)
  • O czym: o prawdziwej historii jednej z "kobiet-pocieszycielek", zmuszanych przez japońską armię imperialną do pełnienia usług seksualnych. Powieść o antywojennym przesłaniu.








  • Data wydania: 2012 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2021)
  • O czym: o poczuciu winy. Wielowątkowa powieść, pełna wywodów wręcz filozoficznych, gdzie każde wydarzenie ma konsekwencje dla bohaterów, choć na pierwszy rzut oka można nie dostrzec między nimi powiązań. 








  • Data wydania: 2000 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2016)
  • O czym: o poświęceniu, wybaczeniu, radzeniu sobie z rodzinną tragedią. Zawiera wiele metafor związanych z roślinami








  • Data wydania: 2007 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna, powieść historyczna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2020)
  • O czym: o końcu pewnej epoki, miłości (nie tylko romantycznej). Fragmentaryczna, przypominająca wspomnienia - jedno wydarzenie może przypomnieć inne.
Z mojej recenzji: Shin Kyung-sook udało się napisać powieść historyczną, która do końca nią nie jest - choć losy Ri Jin zdają się związane z historycznymi wydarzeniami i postaciami, są one podporządkowane głównej bohaterce. Innymi słowy, poznajemy te wydarzenia w odniesieniu do niej, nie funkcjonują one samodzielnie. Dzięki takiemu zabiegowi Ri Jin nie jest jedynie "reliktem" przeszłości; to osoba "z krwi i kości", która mogłaby zostać rzucona równie dobrze w inną epokę.


  • Data wydania: 2008 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2011 - pierwsze wydanie)
  • O czym: o rodzinie i rodzinnej miłości. Poruszająca i wzruszająca.

  • Data wydania: 2010 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2012 - pierwsze wydanie)
  • O czym: o dojrzewaniu w czasach dyktatury i przemian społecznych (studenckich protestów, które ostatecznie doprowadziły do demokratycznych wyborów). Bohaterami powieści są studenci


  • Data wydania: 2010 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna, horror/sci-fi, dystopia
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2016)
  • O czym: o nieznanej pandemii z grypopodobnymi objawami... Tajemnicza powieść pełna mocnych opisów - nie dla wrażliwych czytelników



  • Data wydania: 2012 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2021)
  • O czym: o życiu oczami wiejskiego psa, o niepoddawaniu wbrew przeciwnościom losu. Powieść wzruszająca i smutna - wbrew swojej niewielkiej objętości skierowana raczej do dorosłego czytelnika.



  • Data wydania: 2016 (Korea Południowa)
  • Gatunek: thriller psychologiczny, horror
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2017)
  • O czym: o "życiowym" strachu - przed samotnością, rozpaczą, żałobą. Atmosfera horroru jak z Misery Stephena Kinga - groza oparta raczej na aspekcie psychologicznym.


  • Data wydania: 2003 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna, powieść historyczna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2015)
  • O czym: o mało znanym wydarzeniu z koreańskiej historii - emigracji do Meksyku w obliczu narastającego konfliktu z Japonią. O niewolnictwie i wyzysku, poszukiwaniu tożsamości poza ojczyzną, upadku pewnej ery.
Z mojej recenzji: Bardzo podobało mi się przedstawienie wielu zróżnicowanych bohaterów, dzięki czemu Koreańczycy nie są jedynie masą: łączy ich narodowość, ale dzieli warstwa społeczna i płeć. Stąd inne marzenia i motywacje do ucieczki



  • Data wydania: 2006 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna, thriller, powieść szpiegowska
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2010)
  • O czym: o moralnych dylematach szpiega, różnicach i podobieństwach między społeczeństwami Korei Północnej i Południowej. Wbrew gatunkowi niewiele tu akcji.


  • Data wydania: 1999 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna, surrealizm
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2009)
  • O czym: o codzienności - ale niejako w krzywym zwierciadle. Świat przedstawiony na granicy rzeczywistości i fantazji, dziwność w pozornie przyziemnych wydarzeniach (jak utknięcie w windzie)
Z mojej recenzji: Czytając te opowiadania można odnieść wrażenie, jakby ktoś ze znajomych opowiadał niezwykłą historię, dziwny dzień ze swojego życia. Prosty język na początku trochę drażni, ale z czasem zaczyna właśnie sprawiać, że zapominamy że czytamy książkę.

Bardzo podobało mi się wplatanie surrealizmu, motywów fantastycznych w codzienność i w ten sposób opowiadanie o emocjach. Przykładowo w jednym z opowiadań przedstawiona jest historia mężczyzny, który zaczął dosłownie znikać po tym jak naprawdę się zakochał. W innym w formie listu kobieta opisuje swoje podejrzenia, że jej mąż jest wampirem. W świetnym "Człowieku, który utknął w windzie" poznajemy taki jeden pechowy dzień, gdzie wszystko idzie bardzo nie po naszej myśli - po prostu wszystko jest przeciwko nam kiedy chcemy tylko dotrzeć na czas do pracy, a przy okazji być przyzwoitym człowiekiem i zgłosić, że ktoś utknął w windzie.



  • Data wydania: 1995 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Vesper (2006)
  • O czym: o rozpaczy, samobójstwie, wewnętrznym bólu. Oszczędna w środki mikropowieść



  • Data wydania: 2018 (Korea Południowa)
  • Gatunek: baśń, dla dzieci
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2018)
  • O czym: o sąsiedzkiej wspólnocie i uprzejmości. Oparta o jedną z koreańskich legend
Z mojej recenzji: "Księżycowy sorbet" to z kolei historia wilczej kamienicy, której mieszkańcy cierpią z powodu upału. Upału tak wielkiego, że stopił sam księżyc! A może to sam księżyc poświęcił swe ciało, aby ulżyć mieszkańcom, zamieniając się w tytułowy sorbet? Obie opowieści łączy przesłanie o istocie poświęcenia, ale także o znaczeniu wspólnotowości i pomaganiu sobie nawzajem. Najmłodsi czytelnicy będą zachwyceni tą prostą i uroczą historią, a starsi dostrzegą wiele symboli.



  • Data wydania: 1988 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2015)
  • O czym: przemocy w szkole, zastraszaniu, konieczności porzucania własnych zasad, by dopasować się do grupy


  • Data wydania: 1996 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2008)
  • O czym: o refleksjach pisarza przemierzającego ulice Seulu w trakcie japońskiej okupacji. Przypomina zbiór luźnych zapisków i refleksji.


  • Data wydania: 1934 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2010)
  • O czym: o trudnościach jakie napotyka rodzeństwo - przemocy domowej, życiu w ubóstwie; o świecie widzianym oczami dziecka

  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2009)
  • O czym: o trudach codzienności z perspektywy kobiet, przemocy i dyskryminacji wobec kobiet


  • Data wydania: 2000 (Korea Południowa)
  • Gatunek: literatura piękna
  • Wydawnictwo: Kwiaty Orientu (2012)
  • O czym: o wyobcowaniu, samotności, traumatycznej przeszłości Półwyspu Koreańskiego, wpływie wojny czy dyktatury na człowieka

Starsze posty Strona główna

ABOUT AUTHOR

안녕하세요! Z wykształcenia doktor nauk politycznych i magister filmoznawstwa, hobbistycznie zapalona czytelniczka! Zapraszam na bloga o książkach, filmach oraz Półwyspie Koreańskim - czyli moich największych pasjach!

Categories

  • abyssos 1
  • agora 2
  • akurat 2
  • albatros 4
  • artrage 2
  • azjatyckie 91
  • beYA 1
  • bliski wschód 1
  • Books4YA 4
  • chiny 11
  • ciekawostki 7
  • copernicuscenterpress 2
  • cyberpunk 1
  • czarna owca 1
  • czarne 3
  • czytelnik 1
  • dark academia 1
  • dark fantasy 7
  • dialog 8
  • dlaczemu 2
  • dolnośląskie 1
  • dystopia 4
  • esej 4
  • europa wschodnia 1
  • fabryka słów 115
  • fae 1
  • fantastycznyorient 18
  • fantastyka 188
  • filia 2
  • film 3
  • filtry 1
  • format 1
  • foxgames 1
  • galeriaksiążki 1
  • gra książkowa 1
  • gramatyka 3
  • groza 19
  • harde 1
  • healing novel 6
  • hi:story 1
  • horror 19
  • idiom 3
  • indie 5
  • indonezja 1
  • instagram 5
  • iyashikei 2
  • jaguar 2
  • japonia 36
  • kdrama 1
  • kirin 7
  • klasyka 1
  • komedia kryminalna 5
  • komiks 3
  • korea 45
  • koreański 9
  • kryminał 24
  • krytyka polityczna 1
  • książki 188
  • kwiaty orientu 2
  • literatura dziecięca 5
  • literatura młodzieżowa 30
  • literatura piękna 21
  • literatura podróżnicza 2
  • luna 1
  • marginesy 2
  • matronat 1
  • mitologia 2
  • mova 3
  • mustread 2
  • muza 5
  • naukowe 8
  • new adult 3
  • nonfiction 8
  • nowa baśń 14
  • nyks 1
  • obyczajowa 1
  • papierowyksiężyc 2
  • patronat 4
  • planetaczytelnika 1
  • podróżnicza 1
  • powieść gotycka 2
  • powieść historyczna 12
  • prószyński 5
  • przygodowa 1
  • recenzja 175
  • relacja 7
  • replika 4
  • reportaż 14
  • retelling 1
  • retrobuki 18
  • romans 7
  • romantasy 1
  • sensacja 2
  • sf 20
  • słownictwo 8
  • space opera 1
  • sqn 6
  • szczeliny 2
  • świat książki 1
  • tajfuny 1
  • tajwan 2
  • thriller 7
  • urban fantasy 15
  • uroboros 13
  • vesper 3
  • w.a.b. 5
  • warbook 9
  • weird fiction 1
  • weneedya 2
  • western 1
  • wielka litera 1
  • wietnam 1
  • wydawnictwo ix 1
  • wydawnictwo kobiece 1
  • wydawnictwo literackie 2
  • wydawnictwo mięta 7
  • Wydawnictwo Noir sur Blanc 1
  • wydawnictwo poznańskie 2
  • wydawnictwo spisek pisarzy 1
  • wydawnictwo wab 2
  • wydawnictwo wilga 1
  • wydawnictwonoca 1
  • wyszukane 1
  • yaponia 3
  • you&ya 15
  • youngadult 26
  • yumeka 6
  • zielona sowa 2
  • znak 13
  • zygzaki 1

Matronat

Matronat
Trylogia Hierarchia magii

Matronat

Matronat
Trylogia Magów szkła

POPULAR POSTS

  • Smocza perła - recenzja
  • Pięć małych świnek (recenzja)
  • Naturalista (recenzja)
  • Gwiazdy w łańcuchach
  • #retrobuki 2000-2009
  • Muzyka otchłani
  • Polka w Korei (recenzja)
  • Space Sweepers (승리호)
  • Bogowie otchłani
  • Koreańskie społeczeństwo - przewodnik po książkach
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Blog Archive

Ważne

Wszystkie zamieszczone tutaj teksty oraz grafiki są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej zgody.

FOLLOW ME @ INSTAGRAM

Gdzie mnie znaleźć

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

Featured Post

#retrobuki

Copyright © 2016 Pani Papierek. Created by OddThemes