Pani Papierek

  • Home
  • Książkach
    • Azjatyckie
    • Naukowe
    • Gatunkowe
      • Fantastyka
      • Kryminał
  • Filmach
  • Korei
    • 한국어
    • Ciekawostki
  • Instagram
  • Współpraca

 


Bycie Tajwańczykiem w XXI wieku oznacza, że w oczach reszty świata jest się częścią problemu, z którym trzeba sobie "poradzić", zagwozdki "do rozwiązania", potencjalnego punktu zapalnego "do opanowania".

Kluczem do zrozumienia o czym jest ta książka jest jej podtytuł: Kelly Brown przedstawia geopolityczne znaczenie Tajwanu oraz ewolucję samej wyspy w tym ujęciu. Nie jest więc to książka poświęcona społeczeństwu, kulturze (chyba, że mowa o kulturze politycznej) czy historii oderwanej od nadrzędnego celu, czyli ukazania znaczenia Tajwanu, osadzenia go między mocarstwami i uzmysłowienia czytelnikowi, że nie interesować się kwestią Tajwanu to jak nie interesować się losami świata, bo to właśnie to miejsce może być punktem zapalnym nowej wojny światowej. W ujęciu Browna Tajwan jawi się jako paradoks: mała wyspa z ograniczonym uznaniem międzynarodowym, a zarazem gigant pod względem technologii (zwłaszcza półprzewodników), przykład demokratycznej przemiany w Azji i pewnej kulturowej odporności. Brown pokazuje, że tożsamość Tajwanu nie jest ani w pełni chińska, ani całkowicie „inna” – to tożsamość wykształcona przez konflikt, kompromis i nieustanne dążenie do autonomii.

Jako książka mająca w sobie wiele z historii politycznej oraz mocnego osadzenia w obecnych konfliktach geopolitycznych "Tajwan. Krótka historia małej wyspy i jej wpływ na losy świata" może zawieść tych, którzy szukają pozycji opisującej problemy społeczne czy codzienne życie - podobnie jak wydana przez to samo wydawnictwo "Korea. Nowa historia Północy i Południa" Victora Cha i Ramona Pacheco Pardo. W obu przypadkach są fragmenty, w których ilość faktów i nazwisk może przytłoczyć - należy się odpowiednio nastawić i traktować tę książkę bardziej jako formę popularnonaukową z zacięciem politologicznym / stosunków międzynarodowych niż typowy reportaż o losach konkretnych mieszkańców Tajwanu - tego tutaj nie uraczymy.

Przejrzyste kompendium wiedzy o najbardziej zapalnym punkcie we współczesnej geopolityce

Książka Browna nie jest odkrywcza dla tych, którzy siedzą już mocno w temacie, ale idealnie sprawdza się jako  solidne wprowadzenie. Punkt wyjścia jest bardzo ciekawy: zadanie pytania o tajwańską tożsamość narodową. Dzięki temu w dalszej części nawet odnosząc się do Chin i Stanów Zjednoczonych - kluczowych graczy w kwestii Tajwanu - autor nie traci z oczu wyspy i jej mieszkańców. Kolejny rozdział poświęcony jest historii, która stanowi ważny fundament do zrozumienia współczesnych dylematów. Następne dwa rozdziały są bardzo ważne - analizują drogę do demokracji i rozwój gospodarczy, dwa elementy, który sprawiły, że kwestii Tajwanu nie jest tak łatwo porzucić światu. Następnie Brown przechodzi do relacji Tajwanu z USA i Chinami - w moim odczucia ta część jest odrobinę zbyt rozwleczona i wtórna. Całość kończy próba odpowiedzi na pytanie jakie znaczenie miałby wybuch wojny w Cieśninie Tajwańskiej oraz prognoza działań na przyszłość (co znów jest bardzo typowe dla nauk politycznych, a nie koniecznie np: społecznych).

Styl Browna jest prosty i przejrzysty, argumentacja przystępna, a ton – rzeczowy, choć nieobojętny. Zamiast przytłaczać czytelnika akademickim żargonem czy przesadną szczegółowością (poza fragmentami o prezydentach), autor prowadzi logiczną i dobrze uporządkowaną narrację, śledząc losy Tajwanu – od czasów kolonialnych, przez okupację japońską, aż po jego przemianę w dynamiczną demokrację i potęgę gospodarczą, wszystko umieszczając w kontekście napięć pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi.

Brown wyjaśnia, dlaczego Tajwan ma dziś kluczowe znaczenie. Dzięki dominacji w produkcji półprzewodników, stabilnym instytucjom demokratycznym i unikatowej tożsamości kulturowej, wyspa staje się nie tylko pionkiem w grze mocarstw, ale symbolem starcia autorytaryzmu z demokracją. Skutki ewentualnego konfliktu – według Browna – mogłyby być globalne i równie destabilizujące, a może nawet groźniejsze niż obecne napięcia na Bliskim Wschodzie. 

Siłą tego opracowania jest analiza współczesnych realiów. Około połowa tekstu poświęcona jest bieżącej sytuacji politycznej Tajwanu i możliwym scenariuszom przyszłości. Autor nie proponuje łatwych odpowiedzi, podkreśla złożoność tematu i wagę dyplomatycznej rozwagi. Dzięki temu po przeczytaniu książki możemy dostrzec znaczenie wyspy i tytułowy "wpływ na losy świata".

Krótka ta "krótka historia"

O ile druga część tytułu zostaje w książce odpowiednio rozwinięta - i stanowi motyw przewodni analizy - to "krótka historia" pozostawia pewien niedosyt. Momentami chciałoby się, by autor bardziej zagłębił się w kulturowy pejzaż Tajwanu: jego historię rdzennych ludów, życie artystyczne czy wewnętrzne sprzeczności polityczne i problemy społeczne. Jest to jednak cena za klarowność wywodu - książka nie zbacza w rejony, które nie są związane z budowaniem narracji o znaczeniu Tajwanu dla świata - czy to w kontekście możliwego konfliktu, czy też pewnej unikalności, symbolu przejścia od rządów autorytarnych do demokracji w Azji (nawet jeśli za podobny przypadek uznamy Koreę Południową - wyjątkowość Tajwanu tkwi w tym, że jest to państwa nieuznawane przez większość rządów na świecie).

Drugim zarzutem jest pewna powtarzalność dotycząca informacji związanych z poszczególnymi prezydentami, a także rozwojem relacji z USA i Tajwanem. Nie ukrywam, że miałam wrażenie, że już to czytałam przy kolejnym podrozdziale i czułam się znużona - a zajmuje się naukami o polityce, więc dla "laików" te fragmenty mogą być podwójnie wymagające.

Słowem podsumowania...

Nie ulega wątpliwości, że w dzisiejszym świecie ignorowanie kwestii Tajwanu - możliwego "punktu zapalnego" - jest błędem. Jednocześnie medialny, alarmistyczny ton nie służy rzetelnemu przedstawieniu sytuacji w regionie. Odpowiedzią na tę potrzebę jest właśnie ta książka: przystępna, wyważona, pomagająca zrozumieć współczesne geopolityczne wyzwania. "Tajwan" daje czytelnikowi solidne podstawy do zrozumienia, dlaczego los tej niewielkiej wyspy może wpłynąć na kształt globalnego ładu w XXI wieku. Ponadto Brown ukazuje, że Tajwan wymyka się prostym podziałom na Wschód - Zachód, autokracja - demokracja poprzez ukazanie dynamicznej przemiany politycznej Tajwanu. Oczywiście nie jest to książka wyczerpująca tematykę tej wyspy i jej mieszkańców - wyraźnie skupia się na wybranych aspektach (historia/kultura polityczna, gospodarka, geopolityka), dzięki czemu wywód jest uporządkowany i klarowny - nawet jeśli pozostawia pewien niedosyt w sferze tematów społecznych czy kulturowych. Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego mała wyspa może zatrząść globalnym porządkiem – ta książka to właściwe miejsce, by zacząć.



 




"Stroiciel fortepianów" to niezwykła powieść, która pomimo swojej niewielkiej objętości eksploruje wiele tematów. W zależności od doświadczeń samego czytelnika, niektóre z nich będą rezonować bardziej, inne mniej, niczym muzyka będąca jednym z bohaterów powieści. Chiang-Sheng Kuo z precyzją wirtuoza przedstawił osobistą narrację tytułowego stroiciela fortepianów, która splata się z losami innych bohaterów. Niezwykły jest charakter tej prozy: z jednej strony ponadczasowy niczym muzyka klasyczna, ciągle na nowo interpretowana przez kolejnych kompozytorów oraz wykonawców, a z drugiej delikatnie, ale jednak osadzony w konkretnych czasach historycznych, które niczym skrzydła motyla zdaja się oddziaływać na losy bohaterów. To ten rodzaj powieści, którego odbiór zawsze będzie zależeć od wrażliwości czytelnika - jednych zachwyci liryczna proza Kuo, dla innych wyda się zbyt egzaltowana. Ja chociaż nie czuję dźwięków muzyki w duszy, byłam w stanie odczuć jej znaczenie dla bohaterów - w szczególności stroiciela targanego sprzecznymi emocjami: chwalącego pozostawanie w cieniu, a jednocześnie pragnącemu sceny; kochającemu fortepiany, a jednocześnie będącemu w stanie je "krzywdzić". "Stroiciel fortepianów", choć traktuje o muzyce, to skupia się przede wszystkim na osobach z nią związanych na różny sposób, poruszając tym tematy kondycji ludzkiej, pamięci, tożsamości czy odkupienia.

Powieść ma interesującą formę: wpierw śledzimy biznesmena-wdowca, który rozważa co zrobić z muzyczną szkołą zmarłej żony. Czy będzie to opowieść o nim, a może jego spojrzenie na dużo młodszą żonę, która zajmowała się muzyką? Gdy mężczyzna postanawia zlecić nastrojenie domowego fortepianu z cienia wyłania się główny bohater powieści - tytułowy stroiciel. To osoba wiecznie pozostająca w cieniu wielkich wirtuozów - a jednocześnie, zdaniem narratora-bohatera - niezbędny elementem trójkąta miłosnego między muzykiem, a jego instrumentem. Spotkanie z wdowcem i strojenie fortepianu rozpoczynają podróż bohatera - zarówno w przeszłość, jak i w głąb siebie. Pozwala to odkrywać kolejne warstwy rozdartego, noszącego w sobie jakąś traumę, nierozwiązany zawód bohatera.

To rozdarcie widoczne jest w myślach bohatera, który umniejsza swoją osobę, by z czasem pisać o niedocenionym geniuszu: usilnie próbując pogodzić się z losem, nakreślić przed czytelnikiem, że ścieżka usunięcia się w cień wielkich muzyków była wyborem stroiciela. Dla mnie to wewnętrzne rozdarcie i trauma bohatera rezonowały ze skomplikowaną społeczno-polityczną sytuacją Tajwanu.

Tematy związane z pamięcią i tożsamością należą do moich ulubionych - zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym. W "Stroicielu fortepianów" przeszłość miesza się z teraźniejszością, ukazując związek pomiędzy przeszłymi doświadczeniami, a kim teraz jest stroiciel. Interesującą metaforą jest porównywanie siebie do instrumentu: główny bohater czuje się wyobcowany niczym czarny klawisz, zniszczony niczym niedziałający fortepian - może jednak w życiu odnaleźć drugi taki klawisz w relacji z innym człowiekiem (choć nigdy nie będzie to relacja białych klawiszy stykających się ze sobą); zaś zniszczony fortepian można naprawić i ponownie nastroić - a w życiu można szukać drogi odkupienia i uleczenia duszy, by w końcu osiągnąć wewnętrzną harmonię. Czy to się jednak uda stroicielowi?

W powieści odnajdziemy także innych bohaterów, choć przefiltrowanych przez naszego narratora. Spotkanie z wdowcem przeżywającym żałobę zdaje się punktem uzmysławiającym stroicielowi, że sam nosi z sercu żałobę i żal za możliwą karierą muzyczną. Sama muzyka również zdaje się bohaterem powieści. Ciekawym zabiegiem jest także odwoływanie się do losów różnych muzyków, z którymi główny bohater zdaje się ciągle porównywać: co takiego było w ich życiu, że stali się wybitni? Kiedy fortuna uśmiecha się do człowieka?

Powieść zachwyca także stylem. Poetyckie zdania o muzyce, strojeniu instrumentów wyróżniają się - pochylenie się nad nimi pozwala jednak dostrzec kryjące się za nimi spostrzeżenia dotyczące człowieka. To powieść pełna niedopowiedzeń i pięknych zdań - niczym muzyka, na którą składają się i dźwięki, i cisza. Powolne tempo pozwala zagłębiać się w kreowany za sprawą takiego stylu wewnętrzny świat bohatera, i tak jak każdy człowiek może inaczej odbierać muzykę, tak może coś zupełnie innego wynieść z lektury. "Stroiciel fortepianów" jest zatem powieścią naprawdę wieloznaczną; powieścią o smutku, żalu, samotności, ale także o pasji, poszukiwaniu własnej drogi. Czy zostanie stroicielem a nie wirtuozem złamało bohatera? A może uznał, że to jego ścieżka i nie tylko się z nią pogodził, ale i czerpał z niej satysfakcję? Czy niedostatki, niedoskonałość może kryć w sobie piękno, czy może wyłącznie rozczarowanie?

Myślę, że "Stroiciel fortepianów" to książką trudna do oceny w pewnej skali - ze względu na ogrom niuansów na każdego czytelnika będzie oddziaływać nieco inaczej, w zależności od osobistych doświadczeń i wrażliwości. To subtelna i delikatna opowieść, która w pewnym stopniu przywiodła mi na myśl "Ukochane równanie profesora" Ogawy Yōko - przy czym japońska powieść ma w sobie wiele ciepła, zaś tajwańska chłodu. Obie jednak pozwalają zanurzyć się w wewnętrzny świat bohaterów i rezonują z wrażliwością osoby czytającej. Polecam przede wszystkim miłośnikom nieoczywistej literatury pięknej, która nie daje gotowych odpowiedzi - która porównuje ludzki los, miłość, relacje do muzyki: czy jednak takie porównanie jest możliwe? Powieść skłaniająca do refleksji, a nie przeczytania w biegu pomiędzy azjatyckimi comfort/healing novels w stylu "Zanim wystygnie kawa": to po prostu zupełnie inny rodzaj literatury, niczego nie ujmując komfortowym książkom. Mnie całkowicie oczarowała, zagrała w mojej duszy. 


Chiang-Sheng Kuo "Stroiciel fortepianów" (2020)
Polskie wydanie: ArtRage (2024)


Starsze posty Strona główna

ABOUT AUTHOR

안녕하세요! Z wykształcenia doktor nauk politycznych i magister filmoznawstwa, hobbistycznie zapalona czytelniczka! Zapraszam na bloga o książkach, filmach oraz Półwyspie Koreańskim - czyli moich największych pasjach!

Categories

  • abyssos 1
  • agora 2
  • akurat 2
  • albatros 4
  • artrage 2
  • azjatyckie 91
  • beYA 1
  • bliski wschód 1
  • Books4YA 4
  • chiny 11
  • ciekawostki 7
  • copernicuscenterpress 2
  • cyberpunk 1
  • czarna owca 1
  • czarne 3
  • czytelnik 1
  • dark academia 1
  • dark fantasy 7
  • dialog 8
  • dlaczemu 2
  • dolnośląskie 1
  • dystopia 4
  • esej 4
  • europa wschodnia 1
  • fabryka słów 115
  • fae 1
  • fantastycznyorient 18
  • fantastyka 188
  • filia 2
  • film 3
  • filtry 1
  • format 1
  • foxgames 1
  • galeriaksiążki 1
  • gra książkowa 1
  • gramatyka 3
  • groza 19
  • harde 1
  • healing novel 6
  • hi:story 1
  • horror 19
  • idiom 3
  • indie 5
  • indonezja 1
  • instagram 5
  • iyashikei 2
  • jaguar 2
  • japonia 36
  • kdrama 1
  • kirin 7
  • klasyka 1
  • komedia kryminalna 5
  • komiks 3
  • korea 45
  • koreański 9
  • kryminał 24
  • krytyka polityczna 1
  • książki 188
  • kwiaty orientu 2
  • literatura dziecięca 5
  • literatura młodzieżowa 30
  • literatura piękna 21
  • literatura podróżnicza 2
  • luna 1
  • marginesy 2
  • matronat 1
  • mitologia 2
  • mova 3
  • mustread 2
  • muza 5
  • naukowe 8
  • new adult 3
  • nonfiction 8
  • nowa baśń 14
  • nyks 1
  • obyczajowa 1
  • papierowyksiężyc 2
  • patronat 4
  • planetaczytelnika 1
  • podróżnicza 1
  • powieść gotycka 2
  • powieść historyczna 12
  • prószyński 5
  • przygodowa 1
  • recenzja 175
  • relacja 7
  • replika 4
  • reportaż 14
  • retelling 1
  • retrobuki 18
  • romans 7
  • romantasy 1
  • sensacja 2
  • sf 20
  • słownictwo 8
  • space opera 1
  • sqn 6
  • szczeliny 2
  • świat książki 1
  • tajfuny 1
  • tajwan 2
  • thriller 7
  • urban fantasy 15
  • uroboros 13
  • vesper 3
  • w.a.b. 5
  • warbook 9
  • weird fiction 1
  • weneedya 2
  • western 1
  • wielka litera 1
  • wietnam 1
  • wydawnictwo ix 1
  • wydawnictwo kobiece 1
  • wydawnictwo literackie 2
  • wydawnictwo mięta 7
  • Wydawnictwo Noir sur Blanc 1
  • wydawnictwo poznańskie 2
  • wydawnictwo spisek pisarzy 1
  • wydawnictwo wab 2
  • wydawnictwo wilga 1
  • wydawnictwonoca 1
  • wyszukane 1
  • yaponia 3
  • you&ya 15
  • youngadult 26
  • yumeka 6
  • zielona sowa 2
  • znak 13
  • zygzaki 1

Matronat

Matronat
Trylogia Hierarchia magii

Matronat

Matronat
Trylogia Magów szkła

POPULAR POSTS

  • Smocza perła - recenzja
  • Pięć małych świnek (recenzja)
  • Naturalista (recenzja)
  • Gwiazdy w łańcuchach
  • #retrobuki 2000-2009
  • Muzyka otchłani
  • Polka w Korei (recenzja)
  • Space Sweepers (승리호)
  • Bogowie otchłani
  • Koreańskie społeczeństwo - przewodnik po książkach
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Blog Archive

Ważne

Wszystkie zamieszczone tutaj teksty oraz grafiki są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej zgody.

FOLLOW ME @ INSTAGRAM

Gdzie mnie znaleźć

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

Featured Post

#retrobuki

Copyright © 2016 Pani Papierek. Created by OddThemes