Pani Papierek

  • Home
  • Książkach
    • Azjatyckie
    • Naukowe
    • Gatunkowe
      • Fantastyka
      • Kryminał
  • Filmach
  • Korei
    • 한국어
    • Ciekawostki
  • Instagram
  • Współpraca

 


Powieść graficzna "Księżycowy nowy rok" to subtelna, poruszająca opowieść o miłości, tradycji i poszukiwaniu własnej tożsamości - a wszystko to wśród społeczności pochodzenia azjatyckiego w Stanach Zjednoczonych. Poza piękną kreską, która szczególnie zachwyca w dynamicznych scenach tańca lwów i wyrażaniu emocji bohaterki, mamy tu ciekawą historię miłosną o uniwersalnym przesłaniu. Interesujące jest również tło opowieści, czyli ukazanie młodych ludzi azjatyckiego pochodzenia, którzy odkrywają tradycje swoich przodków związane z obchodami księżycowego nowego roku - jednego z najważniejszych świąt w Azji - symbolizującego odrodzenie i nadzieję. Idealnie współgra to z rozterkami miłosnymi głównej bohaterki, Valentiny, która obawia się, że jest przeklęta i nigdy nie zazna prawdziwej miłości. 

Odkrywanie siebie w wielokulturowym świecie

"Księżycowy nowy rok" zachwyca tym, że jest czymś więcej niż komiksem o miłości. To opowieść, która wykracza poza ramy romansu, dotykając głębszych tematów. Valentina mierzy się nie tylko z uczuciami, ale także z dziedzictwem rodzinnym i tożsamością kulturową, a jej historia jest przepełniona symboliką. W komiksie splatają się różne tradycje duchowe i kulturowe, ukazując, jak rodzina imigrantów może być pełna sprzeczności i złożoności. Nawet tradycje związane z Księżycowym Nowym Rokiem zostały ukazane z perspektywy wietnamskiej, chińskiej i koreańskiej.

To opowieść o miłości rodzinnej, akceptacji i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie. Na kartach komiksu obserwujemy jak Valentina dorastała - i jak z małej dziewczynki uwielbiającej walentynki stała się nastolatką, której trudno z beztroską podchodzić do tematu miłości - szczególnie wobec rodzinnych sekretów, które wychodzą na jaw. W ten sposób Valentina dowiaduje się, że jej rodzina jest "przeklęta" i nie ma w niej miejsca na szczęśliwą miłość. Wątek „przekleństwa” determinującego niepowodzenia w miłości jest tak naprawdę metaforą walki z przeznaczeniem i poszukiwaniem szczęścia na własnych warunkach. Valentina uczy się, że może korzystać z kultury przodków, ale wcale nie musi popełniać ich błędów. Historia toczy się na przecięciu dwóch światów: przeszłości i teraźniejszości, rodzinnego dziedzictwa i życia w USA, co świetnie obrazuje życie w rodzinie imigrantów. Poprzez historię miłosną, zanurzoną w tym kulturowym kontekście, Gene Luen Yang subtelnie eksploruje poszukiwanie własnej tożsamości, poprzez poznanie przeszłości i wybranie swojej  przyszłości.

Strona wizualna

W powieści graficznej równie ważna jak historia jest jej wizualna ekspresja. Emocje bohaterki zostały doskonale oddane przez kolorystykę – od wyblakłych, pozbawionych kolorów kadrów, gdy jest smutna, po różowe, nostalgiczne wspomnienia dzieciństwa i mroczne, czarne myśli, które nawiedzają nastolatkę. Sceny są pełne detali – od wyrazu twarzy Valentiny, gdy zmaga się z lękami, po dynamiczne ruchy w scenach tańca lwów, które dosłownie ożywają na kartach komiksu. To niezwykła powieść graficzna, w której każdy element – od scenariusza po ilustracje – współgra, tworząc spójną i głęboko poruszającą całość, która naprawdę zachwyca.

Słowem podsumowania....

"Księżycowy nowy rok. Historia miłosna" to komiks, który zachwyca nie tylko wizualnie, ale również emocjonalnie. Choć tytuł sugeruje romans, to głównym motywem jest dojrzewanie i poszukiwanie własnej tożsamości. Poprzez odwołanie do azjatyckich tradycji ukazuje różnice pokoleniowe i napięcia między osobistymi pragnieniami a rodzinnymi oczekiwaniami. Nie oznacza to jednak odrzucenia przeszłości - odkrywanie tradycji w formie lwiego tańca daje głównej bohaterce siłę, by kroczyła własną drogą i zmierzyła się z rodzinną "klątwą". I choć historia osadzona jest w społeczności imigrantów azjatyckiego pochodzenia, to cała historia jest niezwykle uniwersalna. To opowieść pełna serca, autentyczności i nadziei, która wciąga strona po stronie. Polecam ją nie tylko fanom komiksów, ale wszystkim, którzy szukają historii o miłości, rodzinie i samoakceptacji.

 


"Pięć pękniętych ostrzy" to sztandarowy przedstawiciel fantastyki YA - ze wszystkimi wadami i zaletami tego gatunku. Prosta fabuła, świat przedstawiony potraktowany trochę po macoszemu i naiwne relacje romantyczne - ale co z tego, jak powieść wciąga i sprawia, że nie sposób się od niej oderwać. Całość oczywiście zyskałaby na rozbudowaniu i pogłębieniu - szczególnie relacji między bohaterami i polityki/zwyczajów świata przedstawionego - ale można na to przymknąć oko, jeśli szuka się lekkiego tytułu ze śliczną oprawą graficzną. I takim sposobem "Pięć pękniętych ostrzy" trafia na moją półkę guilty pleasure - z przyjemnością wrócę do tego świata oszustów wysłanych na samobójczą misję. Jest przygoda, odrobina niebezpieczeństwa i sześciu bohaterów, z których jedno musi być zdrajcą - wszystko to, co sprawia, że strony przekładają się same, by w końcu dowiedzieć się, czy czeka ich sukces.

"Chociaż chyba wszyscy jesteśmy łgarzami i hipokrytami, których wścieka to, że zostali zdradzeni, mimo że od początku każde z nas planowało zdradzić resztę. Kłamcy i zabójcy średnio nadają się na kochanków."

"Pięć pękniętych ostrzy" skupia się wokół intrygi związanej z królobójstwem. Jak zabić tego, kto wyposażony w silne relikwie zdaje się nieśmiertelny? Do takiego zadania najlepiej nadaje się banda wyrzutków, którzy niewiele mają do stracenia. Każdy z nich ma tajemnice i swe ukryte cele, ale by je osiągnąć muszą współpracować i sobie zaufać. Śledzenie ich losów - jak się docierają, współpracują jest interesujące. Do tego pojawia się pytanie o to, kto zlecił zadanie - i czy jest ono wykonalne. Wszystkie te elementy napędzają fabułę i zachęcają do przerzucania stron, by poznać odpowiedzi. Jednak jak przystało na młodzieżówkę nie mogło zabraknąć wątków romantycznych, stanowiących drugi filar powieści. Filar trochę chwiejny przez motyw "natychmiastowej miłości" i w zasadzie braku chemii między bohaterami. Sporo miejsca zostało poświęcone zastanawianiu się, czy to miłość, czy jednak gra - i szczerze zabrakło mi tu więcej pazura w postaci kłamstw i manipulacji, przez co wyszło odrobinę naiwnie i zadziwiająco słodko, biorąc pod uwagę motyw powieści. Na plus jednak brak szczegółowo opisanych scen erotycznych, które moim zdaniem stają się zmorą dzisiejszej YA - trendem, który musi się pojawić w każdej książce, nawet gdy pasuje jak pięść do nosa. Tak więc - pod względem intrygi jestem na tak, wątki romantyczne wypadałoby pogłębić, żeby nie wydawały się zbyt naiwne. 

Jeśli chodzi o bohaterów to dostajemy sześć różnych osobowości; każdy z bohaterów ma swój punkt widzenia, a cała książka podzielona jest na rozdziały z perspektywy jednego z bohaterów. Zdecydowanie na pochwałę zasługuje próba pisania każdej z perspektyw nieco innym językiem, stylem - co najlepiej wyszło przy Royo, ulicznym zabijace. To aspekt książki który doceniam - ale mógłby zostać jeszcze bardziej dopracowany. Pozostaje jednak pytanie, czy przy literaturze z założenia rozrywkowej napisanie sześciu perspektyw i każdej z nich zupełnie innym stylem nie byłoby przerostem formy nad treścią - i zwyczajnie nie wybijałoby z immersji. A tak charakterystyczny język ulicy pasuje do Royo i jego perspektywa na tej płaszczyźnie przyjemnie się wyróżnia - szczególnie, że jest to także bohater z interesującym backstory, na pozór szorstki najemnik, jednak z duszą romantyka.

Autorce świetnie wyszło nakreślenie postaci jako "pękniętych ostrzy" - zabójców, oszustów, wyrzutków, którzy mają jednak za sobą tragiczne historie. Poznajemy ich w momencie, kiedy są "złamani', a niemożliwa misja zabicia króla wydaje się ostatnim kołem ratunkowym. Każda z postaci nie tylko ma swoja osobowość, ale i motywacje, które przekładają się na jej ukryty cel.

Mai Corland z założenia wykreowała mroczny i brutalny świat - ale daleko mu do dark fantasy. Mimo wspominania o okropnościach tego świata to książkę czyta się zadziwiająco lekko. Lubię to nazywać "mrokiem nastoletnim": takim powierzchownym, pewną stylistyką, a nie zagłębianiem się w otchłań - dojrzałe dark fantasy potrafi człowieka zgnieść okrucieństwem, a tego samego nie można powiedzieć o "Pięciu pękniętych ostrzach", co moim zdaniem przy literaturze rozrywkowej jest akurat zaletą - ma być mrocznie w granicach, aby nadal było przyjemnie. Nasi bohaterzy to niby kłamcy, mordercy i manipulatorzy, ale w głębi serca bliżej im do romantyków: nie ma w nich tak naprawdę bezwzględności antybohaterów w stylu "Gry o tron" (jakby nie spodziewajcie się Ramsay'a Boltona czy czy Littlefingera); to osoby wykolejone w stylu "Szóstki wron". 

Trochę ubolewam nad światem przedstawionym, który został jedynie przyozdobiony koreańskimi inspiracjami. Jest to bardzo powierzchowne i czytając "Pięć pękniętych ostrzy" nie czuć niczego specjalnego w świecie przedstawionym - jest bardzo generycznie, jedynie ze wspomnianymi ozdobnikami w postaci jakiś koreańskich nazw. Zabrakło mi pewnej spójności, przez co świat przedstawiony wydaje się patchworkowy: miasto Umbria leży obok Pyong (jedynie druga nazwa brzmi koreańsko), a bohaterzy potrafią się nazywać Maricelus Silla, a bratem Hrabiego Seoka jest Lord Sterling. Oczywiście to fantastyka, ale i w tym gatunku oczekujemy pewnej spójności w stylizacji, która pozwala nam uwierzyć w autentyczność budowanego świata. Tutaj zostało to potraktowane po macoszemu - ale przekłada się to także na mało opisów, co dla niektórych jest zaletą - wszystko zależy od nas, czy wystarczy nam intryga i ciekawie postacie, czy od fantastyki oczekujemy jednak drobiazgowej konstrukcji świata przedstawionego i sytemu magicznego.

Nie będę ukrywać - "Pięć pękniętych ostrzy" pod każdym względem kojarzy mi się z literaturą spod znaku YA. Niektóre elementy (świat przedstawiony) są uproszczone aż do bólu, generyczne, by skupić się na tym, co jest rozrywkowe: intrydze i rozterkach miłosnych. I można się przy tej książce czepiać naprawdę wielu elementów (trzy pary na sześciu bohaterów, jaki zbieg okoliczności), ale w ostatecznym rozrachunku to mi zagrało. Prosty, wręcz nastoletni język, grupka wyrzutków na samobójczej misji i lekka (mimo pozorów "mroczności"), ale wciągająca historia. Trzeba lubić YA, by ta książka podeszła - bez dwóch zdań. To naiwna, w niektórych miejscach dziecinna mimo podejmowanych wątków powieść - a mimo to naprawdę dobrze się przy niej bawiłam. Tego potrzebowałam - oddechu od skomplikowanych książek, historii do przeczytania w dwa dni - niczym obejrzenia rozrywkowej kdramy spod znaku martial arts i fantasy. Bohaterów da się polubić - złodziejkę, trucicielkę, najemnika, szpiega, wygnanego księcia i syna hrabiego, który nie chce być jak ojciec - i im kibicować, bo każdy z nich niesie w sobie pewien ciężar przeszłości. Gdyby popracować na światem przedstawionym - lepiej wprowadzić chociażby konfucjańską hierarchiczność, która sprawia, że na kobiety patrzy się z góry, co tłumaczy uprzedzenia jednego z bohaterów - mogłaby być świetna książka, a tak jest naprawdę przyjemne czytadełko. Na tyle, że jestem naprawdę zainteresowana, co dalej spotka naszych bohaterów!


Mai Corland "Five Broken Blades. Pięć pękniętych ostrzy" (2024)
Polskie wydanie: Jaguar
Starsze posty Strona główna

ABOUT AUTHOR

안녕하세요! Z wykształcenia doktor nauk politycznych i magister filmoznawstwa, hobbistycznie zapalona czytelniczka! Zapraszam na bloga o książkach, filmach oraz Półwyspie Koreańskim - czyli moich największych pasjach!

Categories

  • abyssos 1
  • agora 2
  • akurat 2
  • albatros 4
  • artrage 2
  • azjatyckie 91
  • beYA 1
  • bliski wschód 1
  • Books4YA 4
  • chiny 11
  • ciekawostki 7
  • copernicuscenterpress 2
  • cyberpunk 1
  • czarna owca 1
  • czarne 3
  • czytelnik 1
  • dark academia 1
  • dark fantasy 7
  • dialog 8
  • dlaczemu 2
  • dolnośląskie 1
  • dystopia 4
  • esej 4
  • europa wschodnia 1
  • fabryka słów 115
  • fae 1
  • fantastycznyorient 18
  • fantastyka 188
  • filia 2
  • film 3
  • filtry 1
  • format 1
  • foxgames 1
  • galeriaksiążki 1
  • gra książkowa 1
  • gramatyka 3
  • groza 19
  • harde 1
  • healing novel 6
  • hi:story 1
  • horror 19
  • idiom 3
  • indie 5
  • indonezja 1
  • instagram 5
  • iyashikei 2
  • jaguar 2
  • japonia 36
  • kdrama 1
  • kirin 7
  • klasyka 1
  • komedia kryminalna 5
  • komiks 3
  • korea 45
  • koreański 9
  • kryminał 24
  • krytyka polityczna 1
  • książki 188
  • kwiaty orientu 2
  • literatura dziecięca 5
  • literatura młodzieżowa 30
  • literatura piękna 21
  • literatura podróżnicza 2
  • luna 1
  • marginesy 2
  • matronat 1
  • mitologia 2
  • mova 3
  • mustread 2
  • muza 5
  • naukowe 8
  • new adult 3
  • nonfiction 8
  • nowa baśń 14
  • nyks 1
  • obyczajowa 1
  • papierowyksiężyc 2
  • patronat 4
  • planetaczytelnika 1
  • podróżnicza 1
  • powieść gotycka 2
  • powieść historyczna 12
  • prószyński 5
  • przygodowa 1
  • recenzja 175
  • relacja 7
  • replika 4
  • reportaż 14
  • retelling 1
  • retrobuki 18
  • romans 7
  • romantasy 1
  • sensacja 2
  • sf 20
  • słownictwo 8
  • space opera 1
  • sqn 6
  • szczeliny 2
  • świat książki 1
  • tajfuny 1
  • tajwan 2
  • thriller 7
  • urban fantasy 15
  • uroboros 13
  • vesper 3
  • w.a.b. 5
  • warbook 9
  • weird fiction 1
  • weneedya 2
  • western 1
  • wielka litera 1
  • wietnam 1
  • wydawnictwo ix 1
  • wydawnictwo kobiece 1
  • wydawnictwo literackie 2
  • wydawnictwo mięta 7
  • Wydawnictwo Noir sur Blanc 1
  • wydawnictwo poznańskie 2
  • wydawnictwo spisek pisarzy 1
  • wydawnictwo wab 2
  • wydawnictwo wilga 1
  • wydawnictwonoca 1
  • wyszukane 1
  • yaponia 3
  • you&ya 15
  • youngadult 26
  • yumeka 6
  • zielona sowa 2
  • znak 13
  • zygzaki 1

Matronat

Matronat
Trylogia Hierarchia magii

Matronat

Matronat
Trylogia Magów szkła

POPULAR POSTS

  • Smocza perła - recenzja
  • Pięć małych świnek (recenzja)
  • Naturalista (recenzja)
  • Gwiazdy w łańcuchach
  • #retrobuki 2000-2009
  • Muzyka otchłani
  • Polka w Korei (recenzja)
  • Space Sweepers (승리호)
  • Bogowie otchłani
  • Koreańskie społeczeństwo - przewodnik po książkach
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Blog Archive

Ważne

Wszystkie zamieszczone tutaj teksty oraz grafiki są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej zgody.

FOLLOW ME @ INSTAGRAM

Gdzie mnie znaleźć

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

Featured Post

#retrobuki

Copyright © 2016 Pani Papierek. Created by OddThemes