Pani Papierek

  • Home
  • Książkach
    • Azjatyckie
    • Naukowe
    • Gatunkowe
      • Fantastyka
      • Kryminał
  • Filmach
  • Korei
    • 한국어
    • Ciekawostki
  • Instagram
  • Współpraca


 

Zacznę prosto: jeśli nie wiesz z jakiego filmu pochodzi cytat What's your favorite scary movie?, to "Aplikacja" nie jest książką dla Ciebie. Powieść Filipa Nafalskiego to slasher - napisany przez miłośnika gatunku dla osób, które z czystą przyjemnością oglądają "Krzyk", "Halloween" czy "Piątek 13-stego". A co oznacza ten gatunek? Makabryczne rozczłonkowywanie, wręcz nadludzką siłę zamaskowanego mordercy i grupkę nastolatków służącą za zwierzynę łowną. Motyw działań? Wcale nie musi być głęboki - co świetnie pokazuje film "Krzyk". Bo w slasherze nie chodzi o głębię - ani o logikę; nie chodzi nawet o grozę - tylko o czystą makabryczną rozrywkę. To ten gatunek, gdzie bohater słysząc hasał biegnie na górę, odcinając sobie drogę ucieczki zamiast zwiewać do auta i po drodze dzwonić po policję; gdzie morderca jest nieśmiertelny (zawsze trzeba strzelać w głowę dwa razy, dla pewności!). To gatunek, w którym nie przeszkadza pewna powtarzalność - jeśli twórcy się z nią bawią, podkręcają (głupotę bohaterów, wymyślność makabry) ku uciesze fanów. 

W dużej mierze Filipowi Nafalskiemu się to udało, choć jest parę kwestii, które mogłyby być jednak lepiej rozwinięte. Przede wszystkim za dużo w tej książce inspiracji "Krzykiem" (które doprowadziły do przewidywalności), a za mało oryginalności, którą oferował motyw tytułowej aplikacji i "zabójczego chatbota". Ostatecznie aplikacja nie miała większego znaczenia dla fabuły - a to wielka szkoda. Slasher z założenia to gatunek dla nastolatków (z którego jego miłośnicy wcale nie wyrastają), ale jej wattpadowy styl nie do końca mi podszedł. Całość napisana jest zbyt prosto - i mało naturalnie. Czuć, że nie jest to powieść napisana przez osobę doświadczoną, z wypracowanym warsztatem pisarskim.

Odhaczanie elementów slashera

"Aplikacja" to przykład książki, która odhacza gatunkowe punkty. Wiemy przez to dokładnie czego się spodziewać - i możemy labo z tym płynąć, albo odczuwać nudę. Dlaczego "Krzyk" to film kultowy? Bo to film absolutnie samoświadomy gatunku - wyłuszczający nam wręcz zasady, a potem się z nim bawiący. "Krzyk" jest zarazem przewidywalny dla fanów slasherów typu "Halloween", jak i totalnie nieprzewidywalny, bawiący się z konwencją. "Aplikacja" niestety za bardzo idzie w inspirację, nie zostawiając dużo miejsca na nieprzewidywalność. Najbardziej bawi się w makabrze - w "Krzyku" mieliśmy nożownika, tutaj każda ofiara ginie w coraz bardziej wymyślny sposób. Dla mnie to jednak za mało, żeby "Aplikacja" wyszła poza "czytadełko" - tak jak wiele slasherów, które obejrzałam, dobrze się bawiłam w trakcie i nigdy więcej do nich nie wracałam. Zupełnie inaczej jest z "Krzykiem", filmem który regularnie oglądam i za każdym razem doskonale spędzam czas.

"Aplikacja" zdaje się odhaczać elementy slashera, ale bez większej refleksji. Slasher to podgatunek horroru, który skupia się na psychopatycznym zabójcy polującym na grupę ofiar, często nastolatków - mamy to. Zabójca nosi maskę, jego tożsamość jest ukryta, a my do samego końca nie wiemy kto zabija - jest. Ma nadludzką wytrzymałość i ciężko go zabić - jest. Ofiary to lekkomyślni nastolatkowie, których często łączy mroczny sekret z przeszłości - jest. I tak dalej...

Te slashery, które stały się kultowe do tej formuły dodawały coś od siebie. W przypadku "Aplikacji" tym czymś miał być bot kontaktujący się z użytkownikami komunikatora. Nie będę ukrywać, że to świetny pomysł, mogący wykorzystać współczesne lęki związane z technologiami - nie tylko nieznajomym w sieci, ale sztuczną inteligencją. Jaka wielka szkoda, że Autor tego nie wykorzystał, nie grał w czytelnikiem (zabija realny morderca czy bot?). "Aplikacja" to poprawny slasher, który jednak nie zapada w pamięć na dłużej - bo nie wykorzystuje oryginalnych elementów, tylko idzie utartym szlakiem.

Jednocześnie znając konwencję nie czepiam się wielu elementów - pobieżnych relacji między bohaterami, niewyjaśnionym pojawianiu się bohaterów, niekompetencji policji - to wszystko to gatunkowe elementy, na które w pełni się godzimy sięgając po slasher :) Nie ma co spodziewać się tutaj psychologicznej głębi!

Słowem podsumowania...
"Aplikacja" Filipa Nafalskiego to książka, która wie, czym jest slasher, i dostarcza dokładnie tego, czego fani gatunku oczekują: makabrycznej rozrywki, krwawych twistów i klasycznego mordercy w masce. Niestety, choć bawi, nie zaskakuje – zbyt mocno trzyma się schematów, a jej najciekawszy pomysł (zabójczy chatbot) pozostaje niewykorzystany. To powieść, którą czyta się lekko i z uśmiechem, jeśli lubi się "Krzyk" czy "Halloween", ale która nie zostawia po sobie trwałego śladu. Dla fanów slasherów – solidna dawka rozrywki. Dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż odhaczanie gatunkowych klisz – może być jednak zbyt przewidywalna. Warto dać jej szansę, ale bez oczekiwań, że zmieni wasze postrzeganie gatunku. W końcu w slasherze nie chodzi o rewolucję – tylko o to, by dobrze się bawić oglądając głupotę postaci i nieśmiertelność zabójcy w masce.


 

"Wszyscy chcą być jak my" to młodzieżowy thriller w klimatach dark academia spotyka Plotkarę: elitarne liceum, (nie tak bardzo) tajne stowarzyszenie oraz zbrodnia, która po latach powraca, by prześladować bohaterów. Porównywanie powieści do "Tajemnej historii" jest trochę na wyrost - "Wszyscy chcą być jak my" nie dorasta do pięt kultowej książce Donny Tartt, ale nie oznacza to, że powieść jest zła. W swoje lidze - thrillerów młodzieżowych prezentuje się całkiem nieźle. I nawet jeśli od początku domyślimy się kto jest winny to nie odbiera to zbyt wiele przyjemności z czytania - trzeba jeszcze dowieść, że to ta osoba. Lubię powieści młodzieżowe, które obok głównej osi fabularnej stanowią jeszcze jakiś ciekawy komentarz dotyczący problemów młodych ludzi - i na tym polu "Wszyscy chcą być jak my" wypada naprawdę nieźle. Odniosłam wrażenie, że cała plotkarsko-kryminalna fabuła stanowiła pretekst nie tylko do krytyki elitaryzmu (co akurat mogło wybrzmieć nieco mocniej), ale przede wszystkim traktowania kobiet. To nie tyle opowieść o próbie rozwikłania tajemnicy śmierci uczennicy, co o tym ile upokorzeń muszą znosić dziewczyny w imię dobrej zabawy (i to nie swojej, tylko rówieśników). Lekcja płynąca z tej powieści - nigdy nie jest za późno, żeby powiedzieć "dość!" i wyrwać się z toksycznego środowiska, które więcej od nas bierze niż daje. 

"Dawniej myślałam, że dołaczając do Graczy, wygrałam złoty bilet, który otwiera drzwi do wyższych warstw społecznych. Zrobiłam to, czego chcieli moi rodzice. Stałam się wartościowa.
Ale to nieprawda. Wszystko jest kłamstwem. Oszukane oceny. Fałszywi znajomi. Martwa przyjaciółka."

 "Wszyscy chcą być jak my" to powieść, która bardziej skupia się wokół doświadczenia przynależności do Graczy - tajnego stowarzyszenia w elitarnej szkole - niż samej zagadki kryminalnej. Dzięki temu nawet jeśli domyślimy się wcześniej rozwiązania, to i tak będziemy mieć co śledzić na kolejnych stronach. Opowieść nie jest linearna - wraz z główną bohaterką Jill przeskakujemy ciągle do przeszłości, gdy dziewczyna przypomina sobie trudy związane z wyzwaniami rzucanymi pierwszoklasistom wybranym przez Graczy. Nagroda jest kusząca - przynależność do stowarzyszenia ma otwierać wszelkie drzwi. W ostatniej klasie to Jill i jej przyjaciele (?) są na szczycie i to oni rekrutują nowych. Doświadczenie jakie przeżyli - śmierć przyjaciółki podczas inicjacji - miało ich zmienić; obiecywali sobie, że oni będą inni. Jill uświadamia sobie jednak, że tak nie jest - co więcej coraz bardziej dostrzega jak upokarzające wyzwania odcisnęły piętno na dziewczynach, które od zawsze były inaczej traktowane niż ich rówieśnicy płci przeciwnej. I jak to wpływa na dziewczyny przy władzy, którym zostało niewiele empatii dla pierwszoklasistek. Interesująco w tym kontekście wypadają także postacie męskie - uwodzicielskie, a jednocześnie niebezpieczne i to wcale nie w ten pociągający sposób - czar pryska, kiedy przekonujemy się co kryje się pod maską uśmiechu, kiedy pewny siebie mężczyzna słyszy kobiecą odmowę...

Skoro powieść skupia się bardziej na elitarnej szkole i kilku kliszach rodem z high school drama, cierpi na tym wątek kryminalny, który ostateczni jest mało zaskakujący - a powieść w niektórych momentach może się dłużyć. Przy tej powieści nie ma sensu nastawiać się na ciągłe plot twisty i wyjątkowo mroczne sekrety. W moim odczuciu elementy "dark" i "academia" również pozostawiają pewien niedosyt - więcej tutaj jednak szkolnej dramy niż prawdziwego mroku (poza oczywiście zbrodnią. Zaś "academia" to dla mnie fascynacją nauką, wykłady, naukowe/filozoficzne rozważania - coś, co odnajdziemy i w "Tajemnej historii", i w "Babel". 

"Tamtego dnia po Inicjacji, kiedy powinniśmy mierzyć się z żałobą, walczyłam z jedną myślą, której nie mogłam się pozbyć z głowy - dlaczego to chłopaki mieli władzę? Dlaczego to oni ustalali zasady, a my musiałyśmy mierzyć się z konsekwencjami?"

Pomimo pewnych niedosytów w wątku kryminalnym i dark academia, czytanie "Wszyscy chcą być jak my" sprawiło mi prawdziwą przyjemność. Wciągnęłam się w opowieść Jill i kibicowałam jej nie tyle w śledztwie, co emancypacji - w tym, aby uwierzyła w siebie i znalazła swoją drogę, wbrew oczekiwaniom społeczeństwa czy rodziców. Miłośnicy naprawdę mrocznych thrillerów poczują się tą książką zawiedzeni - ale Ci, którzy lubią szkolne dramy odnajdą tutaj spory bagaż młodzieżowych problemów, szkolnych relacji, marzeń o przyszłości i odrobiny codziennego życia - z obowiązkowym wątkiem ubogiej osoby w elitarnej szkole dla bogaczy. "Wszyscy chcą być jak my" to nostalgiczna podróż dla fanów Pretty Little Liars, i kto lubi takie klimaty, powinien mieć ten tytuł na oku!

Jessica Goodman "They Wish They were Us. Wszyscy chcą być jak my" (2020)

Polskie wydanie: Must Read (2023)

Starsze posty Strona główna

ABOUT AUTHOR

안녕하세요! Z wykształcenia doktor nauk politycznych i magister filmoznawstwa, hobbistycznie zapalona czytelniczka! Zapraszam na bloga o książkach, filmach oraz Półwyspie Koreańskim - czyli moich największych pasjach!

Categories

  • abyssos 1
  • agora 2
  • akurat 2
  • albatros 4
  • artrage 2
  • azjatyckie 91
  • beYA 1
  • bliski wschód 1
  • Books4YA 4
  • chiny 11
  • ciekawostki 7
  • copernicuscenterpress 2
  • cyberpunk 1
  • czarna owca 1
  • czarne 3
  • czytelnik 1
  • dark academia 1
  • dark fantasy 7
  • dialog 8
  • dlaczemu 2
  • dolnośląskie 1
  • dystopia 4
  • esej 4
  • europa wschodnia 1
  • fabryka słów 115
  • fae 1
  • fantastycznyorient 18
  • fantastyka 188
  • filia 2
  • film 3
  • filtry 1
  • format 1
  • foxgames 1
  • galeriaksiążki 1
  • gra książkowa 1
  • gramatyka 3
  • groza 19
  • harde 1
  • healing novel 6
  • hi:story 1
  • horror 19
  • idiom 3
  • indie 5
  • indonezja 1
  • instagram 5
  • iyashikei 2
  • jaguar 2
  • japonia 36
  • kdrama 1
  • kirin 7
  • klasyka 1
  • komedia kryminalna 5
  • komiks 3
  • korea 45
  • koreański 9
  • kryminał 24
  • krytyka polityczna 1
  • książki 188
  • kwiaty orientu 2
  • literatura dziecięca 5
  • literatura młodzieżowa 30
  • literatura piękna 21
  • literatura podróżnicza 2
  • luna 1
  • marginesy 2
  • matronat 1
  • mitologia 2
  • mova 3
  • mustread 2
  • muza 5
  • naukowe 8
  • new adult 3
  • nonfiction 8
  • nowa baśń 14
  • nyks 1
  • obyczajowa 1
  • papierowyksiężyc 2
  • patronat 4
  • planetaczytelnika 1
  • podróżnicza 1
  • powieść gotycka 2
  • powieść historyczna 12
  • prószyński 5
  • przygodowa 1
  • recenzja 175
  • relacja 7
  • replika 4
  • reportaż 14
  • retelling 1
  • retrobuki 18
  • romans 7
  • romantasy 1
  • sensacja 2
  • sf 20
  • słownictwo 8
  • space opera 1
  • sqn 6
  • szczeliny 2
  • świat książki 1
  • tajfuny 1
  • tajwan 2
  • thriller 7
  • urban fantasy 15
  • uroboros 13
  • vesper 3
  • w.a.b. 5
  • warbook 9
  • weird fiction 1
  • weneedya 2
  • western 1
  • wielka litera 1
  • wietnam 1
  • wydawnictwo ix 1
  • wydawnictwo kobiece 1
  • wydawnictwo literackie 2
  • wydawnictwo mięta 7
  • Wydawnictwo Noir sur Blanc 1
  • wydawnictwo poznańskie 2
  • wydawnictwo spisek pisarzy 1
  • wydawnictwo wab 2
  • wydawnictwo wilga 1
  • wydawnictwonoca 1
  • wyszukane 1
  • yaponia 3
  • you&ya 15
  • youngadult 26
  • yumeka 6
  • zielona sowa 2
  • znak 13
  • zygzaki 1

Matronat

Matronat
Trylogia Hierarchia magii

Matronat

Matronat
Trylogia Magów szkła

POPULAR POSTS

  • Smocza perła - recenzja
  • Naturalista (recenzja)
  • Pięć małych świnek (recenzja)
  • Gwiazdy w łańcuchach
  • #retrobuki 2000-2009
  • Bogowie otchłani
  • Muzyka otchłani
  • Space Sweepers (승리호)
  • Dworska tancerka (recenzja)
  • Popiół i kurz (recenzja)
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Blog Archive

Ważne

Wszystkie zamieszczone tutaj teksty oraz grafiki są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej zgody.

FOLLOW ME @ INSTAGRAM

Gdzie mnie znaleźć

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

Featured Post

#retrobuki

Copyright © 2016 Pani Papierek. Created by OddThemes