Pani Papierek

  • Home
  • Książkach
    • Azjatyckie
    • Naukowe
    • Gatunkowe
      • Fantastyka
      • Kryminał
  • Filmach
  • Korei
    • 한국어
    • Ciekawostki
  • Instagram
  • Współpraca

 


Szaleństwo od geniuszu dzieli jedynie skala sukcesu.

"W cieniu błyskawic" to pierwszy tom nowej trylogii Briana McClellana, który wcześniej podbił serca czytelników za sprawą powieści o magach prochowych. Tomem "W cieniu błyskawic" Autor otwiera zupełnie nową trylogię, w której odnajdziemy to, za co można cenić jego twórczość: interesujący system magiczny z jasno określonymi zasadami, polityczne intrygi, kryminalne śledztwo i wojskowe potyczki, a wszystko to w barwach epickiej fantastyki. To powieść, która choć intryguje prologiem, potrzebuje chwili czasu by się rozkręcić - a nas wkręcić w czytanie, do tego stopnia, że nim się spostrzeżemy przewertujemy 800 kartek. Brian McClellan ma talent do pisania powieści opartych na trzech solidnych filarach: fabule, świcie przedstawionym i postaciach - nie inaczej jest w przypadku pierwszego tomu Magów szkła. To powieść napisana z rozmachem, która zadowoli każdego miłośnika klasycznej fantastyki z industrialnym zacięciem!

Zacznijmy od świata przedstawionego. "W cieniu błyskawic" zamiast sięgać do quasi średniowiecznych inspiracji, przedstawia świat Imperium Ossańskiego i Królestwa Grentu, które zdają się przywodzić na myśl XVII wiek, co dodaje klimatu urban fantasy: miejskich zakamarków, pistoletów prochowych i hut szkła. Elementem fantastycznym jest system magiczny oparty na szkle. Autor jasno określa pewne zasady panujące w tym systemie, z którymi bohaterowie muszą się liczyć. W świecie z powieści istnieją możliwości wytwarzania szkła o magicznych właściwościach (jak szło siły, umysłu czy lecznicze), ale także władania szkłem - jako tancerze szkła, ludzie niezwykle uzdolnieni. Magiczne szkło zużywa się w trakcie korzystania z niego, co przekłada się na odpowiednie napięcia polityczne i społeczne w świecie. Czytanie o używaniu różnego rodzaju szkła , o jego produkowaniu, a także związanej z nim grze politycznej jest naprawdę przyjemne i stanowi jeden z najmocniejszych elementów powieści.

Drugim filarem są postacie, których losy śledzimy na kartach powieści. Każdy z bohaterów dostał swoje miejsce w fabule - każdy z nich ma także własną historię i rozterki. Demir to wybitny strateg i tancerz szkła, dziedzic jednego z rodów - ma wszystko. A jednak w obliczu moralnej porażki decyduje się na wygnanie, czując że zawiódł przede wszystkim siebie - i dlatego musi siebie odnaleźć na nowo. Sytuacja zmusza go jednak do powrotu w rodzinne strony i zajęcie należnego mu miejsca - ale już z wcześniejszym bagażem doświadczeń. Kizzie to córka z nieprawego łoża, która choć jest świetna w tym co robi jako egzekutorka swojego rodu, jest narażona na na humory prawowitych dziedziców. Z jednej strony chce kierować się szczerą przyjaźnią, ale szansa na bycie uznaną przez ojca jest niezwykle kusząca. Thessa to niezwykle utalentowana hutniczka, która zostaje wyrwana z bezpiecznej rutyny. Powierzone jej zadanie będzie wymagało konfrontacji z bolesną przeszłością. Do tego grona warto jeszcze dodać Małego Montego, wiernego przyjaciela czy Idriana, wojskowego Potężnego Gromiciela, który może popaść w szaleństwo jeśli wyczerpie się magia w szkle, które ma zamiast oka. To cała plejada interesujących postaci, które zostały świetnie wykreowane.

Ostatnim elementem jest zaś fabuła, pełna intryg i zdrady. Na szali jest możliwy wybuch rewolucji/wojny, jednak Autor zostawia nam tropy wskazujące, że rozwiązanie nie jest takie proste. Fabularne zwroty akcji zostały odpowiednio rozłożone w powieści, aby nie pozwolić się nudzić - a jednocześnie nie wywoływać wrażenia przeładowania i akcji pędzącej na łeb na szyję. Wszystko uzupełniają wątki poboczne, które nie sprawiają wrażenia zbędnych. Wiem, że może ciężko w to uwierzyć na słowo - ale czytają "W cieniu błyskawic" naprawdę nie odnosi się wrażenia, że powieść liczy aż 800 stron. Liczę, że kolejny tom będzie również takim grubaskiem oferującym wiele godzin wciągającej opowieści!

Do Briana McClellana przylgnęła łatka "ucznia Brandona Sandersona" i choć Autor wiele się nauczył od mistrza, nie można mu odmówić własnego talentu. Rozpoczynającą nową trylogię powieścią "W cieniu błyskawic" udowadnia, że w dobie romantasy można z powodzeniem pisać klasyczną epicką fantastykę w oryginalnych barwach: z intersującym systemem magicznym, pełną intryg, potyczek i wielkich bitew fabułą oraz kompletem intrygujących postaci. To wielowymiarowa i angażująca powieść, która potrafi zaskakiwać oraz przenosić nas do misternie skonstruowanego świata - nic tylko się w nim zanurzyć!


Brian McCleallan "W cieniu błyskawic" (2022)
Polskie wydanie: Fabryka Słów (2023)
Tłumaczenie: Edyta Ładuch


"Rozbite imperium"  to bardzo dobre zakończenie trylogii traktującej o przeciwieństwach, pozorach i poszukiwaniu własnej drogi opartej o wyznawane wartości. Całość została opakowana w interesujący system magiczny - rzemyślenie, oparte na tworzeniu konstruktów oraz jego przeciwieństwo, magię destrukcyjną i zniewalającą. W finałowym tomie Autor nie skupił się wyłącznie na rozwiązaniu wątków, a dalej rozwijał świat, bohaterów oraz kwestie moralne. Czy zabicie w dobrej wierze może obyć się bez konsekwencji? Czy wielka moc i potęga może skorumpować każdego? Mitchell Hogan przedstawił w swojej trylogii świat, w którym ścierają się dwie potężne siły i jedynie Caldan, młodzieniec rzucony w wir historycznych wydarzeń, odarty ze złudzeń (która ze stron jest tą dobrą?) zdaje się dostrzegać nadciągające Zdruzgotanie, mogące zniszczyć cały świat - jednocześnie zdając sobie sprawę, że zwycięstwo ma swoją cenę. Cała trylogia "Hierarchia magii" to dojrzała fantastyka - choć to debiut! - w klasycznym stylu powieści magii i miecza, jednocześnie niepozbawiona oryginalności i zaskoczeń. 

Znając już całość doceniam rozwój Autora, który widoczny jest z tomu na tom. "Tygiel dusz" to dość klasyczne podejście do motywu "od zera do bohatera", jednocześnie sugerujące tkwiące w opowieści mroczne tony. Nastrój serii dojrzewał wraz z bohaterem, który pełen nadziei opuścił klasztorne mury, by na własnej skórze przekonać się jaki brutalny jest świat. "Krew niewinnych" to tom pełen dylematów - Caldan doświadcza zdrady i przekonuje się, że większość osób kieruje się własnymi interesami i pogonią za władzą i potęgą, a nie dobrem. Caldan sam odkryje jak ciężko jest myśleć o ogólnym dobru, gdy jego przyjaciółka cierpi - a chcąc jej pomóc gotowy jest sprzymierzyć się nawet z wrogiem, co może mieć opłakane skutki. W finałowym tomie Caldan odarty jest już ze złudzeń, zdając sobie sprawę, że czas ślepego posłuszeństwa się skończył - a wykorzystanie zakazanej magii może stać się koniecznością. Tym samym "Rozbite imperium" ma znacznie cięższy ton, a zakończenie, bez względu czy będzie to zwycięstwo czy porażka będzie mieć gorzki posmak. 

W całej serii, a w szczególności w ostatnim tomie podobało mi się budowanie świata w oparciu o przeciwieństwa i podobieństwa, a następnie zacieranie między nimi granic. Czy istnieje dobra i zła, zakazana magii - czy raczej istotniejsza jest motywacja stojąca za jej wykorzystaniem? Przyjaźń i zdrada, posłuszeństwo i nieposłuszeństwo, rzeczywistość i iluzja, zło kryjące się pod pozorami i "bestie" które mogą okazać się sojusznikami - to niektóre z przeciwieństw wykorzystywanych w tej powieści. Choć jest to fantastyka, to system magiczny, jakkolwiek interesujący, stanowi dodatek do rozważań na temat gry pozorów i poszukiwania własnej drogi - Caldan chce postępować dobrze, ale to nie musi oznaczać wybierania "słusznej" strony, tylko zrozumienie, co naprawdę jest ważne: ochrony ludzkości. Jednak na własnych zasadach, by nie być wykorzystanym i tym samym zyskać wolność, która nie była mu przewidziana: jako czarodziej i Dotknięty stanowi zbyt cenny "surowiec", by ci przy władzy pozwolili mu spokojnie żyć.

"Rozbite imperium" nie jest jednak pozbawione wad. Ta część skupia się przede wszystkim na Caldanie, spychając pozostaje postaci do ról pobocznych - a szkoda. Hogan wykreował bardzo interesujących bohaterów jak Miranda, Amerdan i Vasil, których "potencjał" nie został w pełni wykorzystany na kartach powieści. Szczególnie Amerdan, który co tu owijać w bawełnę - był ciekawszy niż Caldan i naprawdę liczyłam, że Autor wyciśnie więcej z jego wątku. Różnorodne punkty widzenia wzbogacały trylogię, a w "Rozbitym imperium" wydawały się nieco zapomniane. Dodatkowo nie wszystko zostało jasno wyjaśnione - przy takiej ilości wątków można to jednak zrzucić na brak doświadczenia Autora - szczególnie, że te niewyjaśnione kwestie nie odbierają przyjemności z czytania.

Wraz z "Rozbitym imperium" trylogia "Hierarchia magii" to solidna i satysfakcjonująca fantastyka, dla tych którzy szukają bardziej klasycznych tropów: motywu od zera do bohatera oraz walki ze złem zagrażającym całemu światu w nieco mroczniejszej odsłonie, jak w powieściach Robin Hobb. Dzięki nietypowym rozwiązaniom fabularnym seria potrafi zaskakiwać, a Mitchell Hogan ma potencjał stać się kolejnym rozpoznawalnym autorem fantasy spod znaku magii i miecza!

Mitchell Hogan "Rozbite imperium" (2016)
Polskie wydanie: Fabryka Słów (2023)
Tłumaczenie: Maciej Pawlak


Trylogia Hierarchia magii:

1. Tygiel dusz
2. Krew Niewinnych
3. Rozbite imperium

 


"Krew niewinnych" stanowi potwierdzenie, że bardziej klasyczne podejście do fantastyki - tej spod znaku magii i miecza - nadal potrafi przyciągać czytelników. Ba, w dobie królujących młodzieżówek i trójkątów miłosnych takie klasyczne podejście stanowi powiew świeżości (dla tych co z taką fantastyką dopiero zaczynają przygodę) lub przyjemny powie nostalgii (dla starych gatunkowych wyjadaczy). Pierwszy tom wysoko postawił poprzeczkę - i na szczęście "Krew niewinnych" sprostała zadaniu rozwinięcie historii bez popadnięcia w pułapkę tomu przejściowego. Autor nadal bawi się znanymi motywami, łącząc je w zaskakujący sposób, serwując czytelnikowi odpowiednią dawkę akcji i budowania napięcia, a zakończeniem zaostrzając apetyt na finałowy tom. Choć kreowany przez autora świat się rozrasta - a wraz z nim system magii - to całość napisana jest w niezwykle przystępny sposób, bez przeładowania nowymi nazwami trudnymi do zapamiętania. Czyni to powieść książką skrojoną w sam raz i pod miłośników gatunku, w tym fanów twórczości Brandona Sandersona czy Robin Hobb i pod osoby, które dopiero chcą zacząć przygodę z epicką fantastyką.

"Krew niewinnych" to powieść, która potrafi zaskoczyć. Wystarczy spojrzeć na kreację głównego bohatera - autor ciągle bawi się motywami wybrańca i od zera do bohatera, a wyjątkowość Caldana nie wyklucza tego, że chłopak musi się wiele nauczyć nim stanie się mistrzem, a w sytuacjach bez wyjścia będzie musiał liczyć  na łut szczęścia oraz na pomoc innych, jak i na własne zdobyte umiejętności. Ponadto ten tom kwestionuje klasyczny podział na dobro i zło - choć mamy w tej serii złoczyńców to nawet oni mają swoje motywacje. Moralność większości bohaterów maluje się jednak w odcieniach szarości, a postępowanie nawet w dobrej wierze jest kwestionowane - co jest szczególnie interesujące przy postaci Caldana, jedynej która wydaje się kierować wyłącznie dobrymi pobudkami (troską o innych). To powieść wielotorowa, w której towarzyszymy różnym bohaterom - i szczerze, czasami wątek Caldana wydaje się najnudniejszy! Uważam to w pewnym sensie za zaletę - postacie drugoplanowe są interesujące, szczególnie Amerdan, który jednocześnie przeraża, jak i fascynuje. Z kolei lady Felicienne czy Dzwonki to dwie bystre, choć stojące po przeciwnych stronach kobiety. 

Jeśli chodzi o tempo tego tomu to dla mnie było idealne - lubię budowanie napięcia, nawet jeśli ma się wrażenie, że przez wiele stron nie za wiele się dzieję, by następnie nastąpiła kulminacja w postaci epickiego starcia w duchu magii i miecza. Zakończenie wynagradza cierpliwość, choć dla osób nastawionych na akcję za akcją pierwsza połowa książki może się wlec.

Choć ten tom rozwiązuje nieco zagadek, cała seria pozostaje na razie tajemnicza - co zostawia pole do kolejnych zaskoczeń w tomie finałowym. Zamiast cierpieć na przypadłość drugiego tomu "Krew niewinnych" stanowi idealny pomost między wprowadzeniem a finałem - rozbudowując świat przedstawiony, pozwalając bohaterom dojrzewać oraz podkręcając stawkę przed starciem z wrogiem i walką o ocalenie świata. Jednocześnie nie jest to powieść dla każdego: wielotorowość i kilka perspektyw sprawiają, że główny wątek zostaje rozciągnięty - a jeśli nie polubimy wątku którejś z postaci pobocznych, to tym bardziej będzie się nam ta powieść ciągnąć. Sam Caldan jest dość naiwny co może irytować - z drugiej jednak strony to młody chłopak, który dopiero co zetknął się z wielkim światem po opuszczeniu klasztornych murów! "Krew niewinnych" to przemyślana powieść, w duchu epickiej fantastyki, a jej  rozbudowana i wielowątkowa fabuła jest naprawdę wciągająca. Nie mogę doczekać się finału, w którym wszystkie elementy układanki powinny złożyć się w satysfakcjonującą całość!


Mitchell Hogan "Krew niewinnych" (2014)
Polskie wydanie: Fabryka Słów (2023)
Przełożył: Maciej Pawlak


 


"Konsekwencje to dziwna rzecz – czasem rzucają się w oczy, czasem pozostają w ukryciu, i zbyt często okazują się różnić od tych spodziewanych."

"Tygiel Dusz" to pierwszy tom otwierający trylogię "Hierarchia magii" Mitchella Hogana. Poznajemy w niej historię Caldana, nastolatka, który po nagłym opuszczeniu klasztoru musi zmierzyć się z brutalną rzeczywistością świata, który znał do tej pory z kart ksiąg i zasłyszanych historii. Na pierwszy rzut oka to typowa opowieść o dorastaniu, której motywem przewodnim jest droga "od zera do bohatera". Jednak Mitchell Hogan nadał jej interesującej oryginalności - choć korzysta z wielu znanych w fantastyce motywów, wymieszał je w taki sposób, że otrzymaliśmy powieść, której daleko do bycia wtórną. W "Tyglu Dusz" zagrały wszystkie elementy - wielowymiarowe  postacie, tajemnicza i wciągająca intryga, interesujący system magiczny. To powieść, która jest zaskakująca - wszędzie tam, gdzie spodziewamy się typowego rozwiązania, następuje zwrot. Widać to już w samym prologu, gdzie jesteśmy zwodzeni, co do tego kto będzie głównym bohaterem! Potem spodziewamy się szkolenia w klasztorze, które nagle zostaje przerwane - takich przykładów można mnożyć. Sprawia to, że "Tygiel dusz" naprawdę wciąga, a książka mimo swojej objętości jest szybko pochłaniana. Co więcej, Autor na tyle komplikuje intrygę i świat przedstawiony, że ciągle utrzymuje zainteresowanie Czytelnika - nie ma w tej powieści miejsca na nudę! -jednocześnie nie przeginając w drugą stronę, co często doprowadza do zagubienia w ilości nowych nazw, bohaterów, miejsc. To pełnokrwista powieść magii i miecza, która zarazem jest niezwykle przystępna i łatwa w czytaniu. "Tygiel Dusz" spodoba się zarówno zagorzałym miłośnikom gatunku, którzy szukają czegoś lżejszego po przeczytaniu rozbudowanych cykli Brandona Sandersona, Robin Hobb czy Roberta Jordana, jak i osobom, które wolą sięgać po typowo rozrywkowe powieści. To na pozór fantastyka "taka jak inne", która jednak okazuje się świeża i zaskakująca - zapewniam, że nie będziecie rozczarowani!

"Kiedy układasz się ze złem – powiedziała wówczas Caitlyn – musisz być gotowy na konsekwencje."

"Tygiel Dusz" to powieść wielowarstwowa, co sprawia, że jest tak wciągająca i zaskakująca. Stopniowo dodawane są kolejne elementy, które budują fabułę oraz rozwijają postacie i świat przedstawiony. Kiedy poznajemy Caldana jest on "zwykłym" nastolatkiem, dla którego największym wyzwaniem nauka w klasztorze i zmierzenie się z tym, że pewnego dnia będzie musiał opuścić jego mury. W jednej chwili świat chłopaka się załamuje - zostaje nie tylko wydalony z wyspy, ale także obarczony strzępkami wiedzy o jego zmarłych rodzicach, co stawia przed nim kolejne wyzwania - odkrycie prawdy o swej przeszłości oraz przystosowanie się do życia w dużym mieście. A świat jest naprawdę brutalny i nie czeka na sierotę z otwartymi ramionami. Stopniowo pojawiają się kolejne przeszkody, a Caldana czekają wzloty i upadki. Dzięki temu, że towarzyszymy nieznającemu świata chłopcu, wraz z nim poznajemy jego reguły - dowiadujemy się coraz więcej o magii, talizmanach oraz zagrożeniach. Prosta historia oparta o motyw szkolenia i odkrywania własnych talentów rozrasta się, ale nigdy nie gubi głównego bohatera - nawet przedstawiając inne perspektywy! Nawet odległe i pozornie niepowiązane historie sprawiają wrażenie zmierzania do jednego punktu, w którym nasz bohater będzie miał swoją rolę do odegrania - po tym jak zdobędzie odpowiednie umiejętności. Uwielbiam tak budowane historie!

Pierwszy tom idealnie sprawdza się w roli wprowadzenia. Skupia się na wycinku świata przedstawionego, jednocześnie sygnalizując, że nie kończy się na mieście do którego trafił Caldan. Zarysowuje tajemnice, które zostaną rozwiązane w kolejnych tomach, skupiając się na wprowadzeniu najważniejszych wątków oraz budowaniu postaci. Oprócz Caldana poznajemy perspektywy kilku innych bohaterów, którzy są naprawdę intrygujący. Wśród nich odnajdziemy opętaną misją eliminacji wszelkiego zła Caitlyn - której postać odsłania wszelkie zagrożenia, które niesie ze sobą ślepy fanatyzm czy Vasila, potrafiącego odczytywać prawdę. Do tego poznajemy maga Amerdana, który zajmuje się zakazaną magią... Wprowadzenie różnych perspektyw bardzo mi się spodobało - choć odrywało nas od wątku Caldana, co oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu. Dla mnie te rozdziały odsłaniały mroczniejsze aspekty świata, z którymi nastoletni bohater będzie musiał się zmierzyć. Stanowiły także zapowiedź tego, że nie jest to prosta historia, zmierzająca jedynie do odkrycia prawdy o talizmanach odziedziczonych po rodzicach.

Wzrastające z każdym rozdziałem tempo akcji oraz napięcie sprawiają, że "Tygiel Dusz" to powieść "nieodkładalna". Mimo czerpania garściami z gatunku magii i miecza, pozostaje zaskakująca i stanowi zapowiedź przemyślanej i oryginalnej historii. Jeśli tak jak ja lubicie motyw "od zera do bohatera" to nie możecie przegapić tego tytułu! 


Mitchell Hogan "Tygiel Dusz" (2013)
Polskie wydanie: Fabryka Słów (2022)
Tłumaczenie: Maciej Pawlak



Starsze posty Strona główna

ABOUT AUTHOR

안녕하세요! Z wykształcenia doktor nauk politycznych i magister filmoznawstwa, hobbistycznie zapalona czytelniczka! Zapraszam na bloga o książkach, filmach oraz Półwyspie Koreańskim - czyli moich największych pasjach!

Categories

  • abyssos 1
  • agora 2
  • akurat 2
  • albatros 4
  • artrage 2
  • azjatyckie 91
  • beYA 1
  • bliski wschód 1
  • Books4YA 4
  • chiny 11
  • ciekawostki 7
  • copernicuscenterpress 2
  • cyberpunk 1
  • czarna owca 1
  • czarne 3
  • czytelnik 1
  • dark academia 1
  • dark fantasy 7
  • dialog 8
  • dlaczemu 2
  • dolnośląskie 1
  • dystopia 4
  • esej 4
  • europa wschodnia 1
  • fabryka słów 115
  • fae 1
  • fantastycznyorient 18
  • fantastyka 188
  • filia 2
  • film 3
  • filtry 1
  • format 1
  • foxgames 1
  • galeriaksiążki 1
  • gra książkowa 1
  • gramatyka 3
  • groza 19
  • harde 1
  • healing novel 6
  • hi:story 1
  • horror 19
  • idiom 3
  • indie 5
  • indonezja 1
  • instagram 5
  • iyashikei 2
  • jaguar 2
  • japonia 36
  • kdrama 1
  • kirin 7
  • klasyka 1
  • komedia kryminalna 5
  • komiks 3
  • korea 45
  • koreański 9
  • kryminał 24
  • krytyka polityczna 1
  • książki 188
  • kwiaty orientu 2
  • literatura dziecięca 5
  • literatura młodzieżowa 30
  • literatura piękna 21
  • literatura podróżnicza 2
  • luna 1
  • marginesy 2
  • matronat 1
  • mitologia 2
  • mova 3
  • mustread 2
  • muza 5
  • naukowe 8
  • new adult 3
  • nonfiction 8
  • nowa baśń 14
  • nyks 1
  • obyczajowa 1
  • papierowyksiężyc 2
  • patronat 4
  • planetaczytelnika 1
  • podróżnicza 1
  • powieść gotycka 2
  • powieść historyczna 12
  • prószyński 5
  • przygodowa 1
  • recenzja 175
  • relacja 7
  • replika 4
  • reportaż 14
  • retelling 1
  • retrobuki 18
  • romans 7
  • romantasy 1
  • sensacja 2
  • sf 20
  • słownictwo 8
  • space opera 1
  • sqn 6
  • szczeliny 2
  • świat książki 1
  • tajfuny 1
  • tajwan 2
  • thriller 7
  • urban fantasy 15
  • uroboros 13
  • vesper 3
  • w.a.b. 5
  • warbook 9
  • weird fiction 1
  • weneedya 2
  • western 1
  • wielka litera 1
  • wietnam 1
  • wydawnictwo ix 1
  • wydawnictwo kobiece 1
  • wydawnictwo literackie 2
  • wydawnictwo mięta 7
  • Wydawnictwo Noir sur Blanc 1
  • wydawnictwo poznańskie 2
  • wydawnictwo spisek pisarzy 1
  • wydawnictwo wab 2
  • wydawnictwo wilga 1
  • wydawnictwonoca 1
  • wyszukane 1
  • yaponia 3
  • you&ya 15
  • youngadult 26
  • yumeka 6
  • zielona sowa 2
  • znak 13
  • zygzaki 1

Matronat

Matronat
Trylogia Hierarchia magii

Matronat

Matronat
Trylogia Magów szkła

POPULAR POSTS

  • Smocza perła - recenzja
  • Pięć małych świnek (recenzja)
  • Naturalista (recenzja)
  • Gwiazdy w łańcuchach
  • #retrobuki 2000-2009
  • Muzyka otchłani
  • Polka w Korei (recenzja)
  • Space Sweepers (승리호)
  • Bogowie otchłani
  • Koreańskie społeczeństwo - przewodnik po książkach
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Blog Archive

Ważne

Wszystkie zamieszczone tutaj teksty oraz grafiki są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej zgody.

FOLLOW ME @ INSTAGRAM

Gdzie mnie znaleźć

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

Featured Post

#retrobuki

Copyright © 2016 Pani Papierek. Created by OddThemes