Pani Papierek

  • Home
  • Książkach
    • Azjatyckie
    • Naukowe
    • Gatunkowe
      • Fantastyka
      • Kryminał
  • Filmach
  • Korei
    • 한국어
    • Ciekawostki
  • Instagram
  • Współpraca

 


Na pierwszy rzut oka „Colorful” wydaje się prostą opowieścią o duszy, która otrzymuje drugą szansę na życie. Narrator — anonimowa dusza, która popełniła kiedyś zbrodnię — trafia do ciała czternastoletniego Makoto Kobayashiego, chłopca, który po nieudanej próbie samobójczej leży w szpitalu. Jego zadaniem jest spędzić czas w nowym ciele i przypomnieć sobie, jaki błąd popełnił w poprzednim życiu. Brzmi jak moralitet, lecz Ito Mori unika nachalnego dydaktyzmu. Zamiast tego snuje subtelną, pełną ciepła i empatii historię o dojrzewaniu, samotności i o tym, jak łatwo przeoczyć „kolory” codzienności. To opowieść o drugich szansach — dawanych sobie i innym — oraz o tym, że warto spróbować jeszcze raz, nawet jeśli wydaje się, że sięgnęło się dna. Wszystko to podane jest w prostej, młodzieżowej formie, która jednak niesie głębsze przesłanie.

Codzienność Makoto poznajemy z perspektywy duszy, która uczy się życia chłopca. Wiemy, że popełniła ona jakąś zbrodnie, ale dostaje szansę na reinkarnację - jeśli tylko przypomni sobie, co to było. Jeśli jest coś co można powiedzieć o naszym narratorze-duszy, to to, że dość szybko wyciąga wnioski mając znając jedynie urywki z życia Makoto - i reaguje na nie dość impulsywnie. Niczym nastolatek, w którego się wciela! Pobyt w tym ciele staje się więc lekcją: nie o wyjątkowości bohatera, lecz o zwykłym dorastaniu. Makoto nie zawsze wzbudza sympatię, ale nie to jest sednem powieści. Najważniejsze jest jego dojrzewanie — uczenie się życia, która potrafi przecież przytłoczyć, ale nie oznacza to, by od razu się poddawać. Tytuł „Colorful” mówi wiele: ktoś, kto widział świat jako bezbarwny, uczy się dostrzegać kolory — w szczerej rozmowie z ojcem, w otwarciu na przyjaźń, w drobnych gestach codzienności.

Autorka porusza wiele trudnych tematów – samotność, presję rówieśniczą, zawiedzione uczucia, poczucie niezrozumienia w rodzinie – lecz robi to z ogromną delikatnością. Nie analizuje ich w sposób psychologiczny, raczej dotyka powierzchni, by zostawić czytelnikowi przestrzeń na własne refleksje. Można przez to zarzucić książce brak głębi i silnego emocjonalnego zaangażowania czytelnika. Wydaje się jednak, że to świadomy zabieg: Makoto nie jest postacią wyjątkową, lecz kimś, w kim każdy może odnaleźć cząstkę siebie. Jego historia nie ma poruszać wielkimi gestami, ale przypominać, że sens życia często kryje się w małych momentach i w relacjach, które budujemy na co dzień.

"Obraz rodziny Kobayashich w mojej głowie stopniowo zaczął nabierać innych barw. Nie chodzi mi o coś tak oczywistego, jak zamiana z czarnego na białe, ale raczej o ten rodzaj  sytuacji, kiedy sądziłeś, że coś jest jednokolorowe, a tymczasem gdy przyjrzałeś się bliżej, odkryłeś, że składa się z wielu różnych barw.
To co miałeś za jednolicie białe, skrywa też elementy czerni.
I czerwieni, błękitu oraz żółci.
Jasne odcienie i ciemne.
Ładne kolory i szkaradne.
W zależności od kąta patrzenia, zaczynasz dostrzegać wszystkie rodzaje barw".

Choć Colorful zaczyna się od próby samobójczej, trudno nazwać tę powieść smutną. Przeciwnie – to książka pełna światła i nadziei. Eto Mori z niezwykłą subtelnością pokazuje, że świat nie jest czarno-biały: życie składa się z odcieni dobra i zła, szczęścia i cierpienia, a kluczem jest umiejętność dostrzeżenia ich wszystkich. Optymizm tej historii nie wynika z prostych pocieszeń, ale z autentycznego zrozumienia ludzkiej słabości - każdy z nas czasami zaczyna postrzegać wszystko w czarnych barwach, ale warto dać samemu sobie drugą szansę. Bo nie ma ludzi idealnych.

"Żałowałem, że nie mogę jej powiedzieć, jak bardzo jej jasne kolory rozświetlały ponurą codzienność Makoto. Ludzie nieustannie są dla kogoś ratunkiem lub źródłem cierpienia, sami nawet tego sobie nieuświadamiając. Nasz świat ma tyle barw, że stale się w nich gubimy."

Najbardziej ujmuje mnie to, że „Colorful” przypomina o mocy empatii i otwartości. Makoto był samotny, bo sam się zamknął — nie próbował zrozumieć motywacji rodziców, a po bolesnych doświadczeniach z rówieśnikami zakładał, że kolejne relacje będą takie same. Dzięki drugiej szansie uczy się słuchać i dostrzegać drugiego człowieka. To zaskakująco proste, ale prawdziwe przesłanie: czasem wystarczy jedno „otwarcie się”, by świat znów nabrał barw. Co w kontekście Japonii - i problemu Hikikomori jest niezwykle ważne. 

Słowem podsumowania

„Colorful” urzeka swoją prostotą i szczerością. Nie oferuje dramatycznych zwrotów akcji ani wnikliwej psychologicznej analizy, ale subtelnie dotyka uniwersalnych tematów: samotności, dorastania, błędów i drugich szans. Dla młodych czytelników — i dla tych, którzy dawno przestali patrzeć na życie barwami — to lektura pełna otuchy: zachęta, by przyjąć inną perspektywę i dostrzec, że może nie jest tak źle, jak się wydawało.

 


Za intrygującym tytułem powieści "Plecy, które chcę kopnąć" kryje się opowieść o samotności i niedopasowaniu - uczuciach, które tak często towarzyszą ludziom podczas dorastania. Główna bohaterska, Hatsu, zmaga się z dwoma sprzecznymi uczuciami, które wywołują w niej frustrację i tytułową chęć kopnięcia pewnej osoby w plecy: z jednej strony Hatsu nie może dopasować się do nowej klasy, znaleźć "przyjaciół", nawet jeśli byłaby to pobieżna relacja; z drugiej zaś strony pragnie pasować, nie chce być niewidzialna. Jej irytację potęguje znajomość z innym klasowym wyrzutkiem, któremu jednak ta sytuacja zdaje się wcale nie przeszkadzać: Ninagawa żyje w świecie własnych fantazji skupionych wokół modelki Ori-chan, nie przejmując się rzeczywistością naokoło niego.

"Samotność dźwięczy. Brzęczy i rezonuje brzmieniem dzwoneczka, wchodzącego w tak wysokie rejestry, że aż uszy bolą i miażdży pierś swoim naciskiem, więc już choćby po to, by nikt dookoła mnie tego nie słyszał, darłam palami wydruk na kawałki. W dłuuugie, wąziutkie paski. Nieprzyjemny odgłos darcia papieru zagłuszał dźwięk samotności."

"Plecy, które chcę kopnąć" to w zasadzie nowela - stustronicowa powieść, mająca jednak w sobie spory ładunek emocjonalny, związany ze wspomnianą frustracją. Siła tej powieści tkwi w autentyczności - nie ma tu miejsca na romantyzowanie dorastania, które jest trudnym okresem. Risa Wataya, laureatka Nagrody im. Akutagawy, doskonale ujęła te sprzeczne uczucia. Opisy odczuwania samotności potrafią mieć w sobie coś poetyckiego, by zaraz pojawiły się zdania pełne języka potocznego - świetnie to ze sobą współgra, oddając "huśtawki" emocji.

"(...) i pozostał mi tylko wstyd osoby, która na pytanie: 'Czy ktoś został bez przydziału?' podnosi rękę."

Hatsu i Ninagawa to niezwykle ciekawe postacie; podobne, a tak różne. Oboje są wyrzutkami, przy czym dziewczyna nie może dopasować się do grupy - czuje się źle z tym, że musiałaby kogoś udawać, zachowywać się tak, jak się od niej oczekuje. Ninagawa zaś to otaku, osoba wręcz obsesyjnie interesująca się jakimś elementem popkultury. W kontekście Japonii, otaku to często osoba uciekająca od społecznych oczekiwań w świat swej obsesji: osoba, której przypisuje się brak umiejętności społecznych. Zamiast nawiązywać kontakty z innymi, ucieka w świat fantazji - porzucając także zamartwianie się, co inni o nim pomyślą. Zaś głowa Hatsu pełna jest takich myśli: ciągle dręczy ją niepokój, że inni zauważą jej samotność, stara się więc odgrywać osobę, której nie zależy.

"Nie mogłam zdecydować, które z nas wyglądało dziwaczniej - ja, jedząca porcje degustacyjne na śniadanie, czy Ninagawa strzelający zdjęcia jak oszalały. Nie znosiłam przegrywać, ale w tej konkurencji nie miałam ochoty wygrywać."

Interesująca jest także relacja Hatsu i Ninagawy: choć znajdują nić porozumienia, to czy możliwa jest między nimi przyjaźń? Co dziewczyna czuje do tego wyobcowanego chłopaka - czy jest w stanie go zrozumieć, czy raczej gardzi jego zachowaniem? A może jest zazdrosna o to, że udało mu się odrzucić społeczne normy i przestać się przejmować tym, co inni o nim myślą?

"Ta prosta wymiana zdań wsiąkła w moje wyschnięte, spragnione serce niczym woda - może dlatego, że dawno z nikim tak nie rozmawiałam."

Słysząc "opowieść o wyobcowaniu w szkole" od razu może kojarzyć się nękaniem. Jednak w tej powieści Hatsu sama się wyobcowuje - napięcie budowane jest przez wspomniane rozdarcie dziewczyny, która z jednej strony chce być sobą, a z drugiej strony pasować do rówieśników, co nie zawsze jest możliwe. Nad powieścią wisi jednak pytanie, czy to nie Hatsu - nie mogąca znaleźć sobie miejsca i w zasadzie uważająca siebie za lepszą (a za razem gorszą przez samotność) - odnajdzie poczucie siły w nękaniu, tytułowym kopnięciu w plecy?

"Chciałabym go kopnąć w te nieosłonięte, zgarbione żałośnie plecy. Chciałam widzieć (...) zwijającego się z bólu. To zupełnie nowe, nagle rozkwitłe pragnienie oślepiło mnie na moment jak promień słońca."

"Plecy, które chcę kopnąć" to powieść, która najbardziej trafi do osób młodych, a także tych, którzy pamiętają jak to było być wyrzutkiem, jak to jest czuć, że nie pasuje się do rówieśników. Risa Wataya perfekcyjnie oddała rozdarcie, mieszankę emocji towarzyszącą dorastaniu - Hatsu może jednocześnie odrzucać, jak i lgnąć do ludzi; wywyższać się i umniejszać; tęsknić za przyjaciółką i odrzucać ją bez powodu. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie! Przy tej całej huśtawce całość ma w sobie jakąś lekkość, choć wyraża młodzieńczą frustrację. Rozwój relacji między bohaterami jest zaskakujący - i jedyne czego można by się przyczepić to brak wyraźniejszej puenty. Jednak chyba o to chodziło - o to, aby ta historia rezonowała w nas, a nie miała oczywiste zakończenie. Kto nie doświadczył samotności, wyobcowania, poczucia, że nie pasuje się do grupy - i nie ma się siły odgrywać ciągle roli, by się dostosować, by być ciągle miłym; kto zapomniał jak to jest być nastolatkiem - ten może odbić się od tej powieści. Uznać ją za historię o niczym. Jeśli jednak macie takie doświadczenia to zdecydowanie warto pochylić się nad tą krótką, ale pełną tak sprzecznych emocji książką!

"Jednak mimo iż tak starałam się, by moje istnienie zostało wymazane z tego świata, bałam się sprawdzić, czy faktycznie już całkiem znikłam."


Risa Wataya "Plecy, które chcę kopnąć" (2003)
Polskie wydanie: Kirin | YAponia (2024)
Przekład z języka japońskiego: Joanna Weldu


 "Nie jestem Koreańczykiem ani Japończykiem. Jestem człowiekiem bez korzeni".

Kazuki Kaneshiro, sam będąc japońskim pisarzem koreańskiego pochodzenia, przelał na papier po części własne doświadczenia. W rezultacie otrzymaliśmy niezwykle intersującą powieść o dojrzewaniu - pierwszej miłości i nauce - wymieszaną ze społecznym ciężarem. Bohater "Go!" Sugihara na każdym kroku doświadcza dyskryminacji, w tym dyskryminacji systemowej, od której ciężko mu się uwolnić. To opowieść o buncie pojmowanym w interesujący sposób. Z jednej strony Sugihara w oczach społeczeństwa jest buntownikiem, łobuzem, który pakuje się w bójki. Z drugiej zaś strony Japończycy nie spodziewają się po nim niczego innego. To czego doświadcza ten młody i inteligentny człowiek doprowadza do tego, że ma jedno marzenie: stać się człowiekiem bez obywatelstwa, bez ciężaru korzeni; by jego ukochana patrzyła na niego wyłącznie przez pryzmat tego, kim naprawdę jest, a nie uprzedzeń. Wbrew opisom to nie jest w zasadzie opowieść o wyłącznie romansie japońskich "Romea i Julii", a oddanie głosu młodemu człowiekowi, który pragnie akceptacji.

Powieść "Go!" ma niezwykle zajmującą narrację, która pozwala nam się zagłębić w doświadczenia Sugihary. W pierwszoosobowej narracji bohater często kreśli kontekst, przywołując sytuacje, których  doświadczył on sam, jego rodzice czy koledzy. Ponadto w wielu dialogach nawiązuje do tego, czym się interesuje - a są to kwestie związane chociażby z pochodzeniem człowieka, która mają podważyć otaczającą go narrację o wyjątkowości Japończyków. Są to elementy, które towarzyszą głównej osi fabularnej, dotyczącej tego, jak Sugihara postanowił pójść do japońskiej szkoły i jak zakochał się w dziewczynie, której jednocześnie nie umiał do końca zaufać. Z kart powieści wyłania się smutny los chłopaka, który jednak znajduje siłę by dalej walczyć. W tym kontekście ciekawa jest sama kreacja bohatera, który z jednej strony jest nieustraszonym łobuzem, z drugiej zaś nie czerpie z tego żadnej przyjemności: robi to, czego się po nim wszyscy spodziewają. Jedynie w towarzystwie przyjaciela, też Japończyka koreańskiego pochodzenia, może być sobą. Interesujący jest także wątek relacji Sugihary z ojcem, bardzo konfucjański: brak w tej relacji ciepłej miłości, jest za to twarda ręka, która ma nauczyć chłopaka radzenia sobie w życiu opartym na hierarchii.

Obok środowiska Japończyków koreańskiego pochodzenia, drugim bohaterem jest samo miasto: tokijskie ulice, które Sugihara przemierza. Choć jest to powieść oszczędna w opisach, to czytając nazwy dzielnic i stacji metra ma się wrażenie, że podróżuje się po mieście z bohaterem - i to nie tym mieście z pocztówek, ale tym poza utartym szlakiem turystycznym; tam gdzie odnajdziemy salony pachinko i yakuzę.

"Dziewczyna drgnęła odruchowo. Północnokoreańskie akty terroru, porwania japońskich obywateli i program rozwoju broni atomowej - cały ten bagaż nieustannie wrzucano na jej wątłe ramiona tylko dlatego, że okrywało je chima jeogori [tradycyjny kobiecy strój koreański]. Raz nawet jakiś podstarzały biznesmen uderzył ja za to w ramię dokładnie na tym samym peronie, gdzie stała teraz."

"Go!" to nietypowa powieść YA, która do młodzieńczych rozterek i konfliktów dodała całkiem spory ciężar związany z tożsamością narodową. Zagadnienie to zdaje się prześladować Sugiharę, który ostatecznie dochodzi do wniosku, że jedynie pozbawiając się korzeni będzie traktowany jak człowiek. Choć jest to powieść wywołująca złość i smutek to Sugiharze towarzyszy się niezwykle przyjemnie: nasz bohater jawi się jako inteligentny młody człowiek, który przedstawia ciekawe argumenty w walce z rasizmem. W całej tej opowieści tli się jednak iskra nadziei, że będzie lepiej: a może tak się stać chociażby za sprawą miłości przezwyciężającej uprzedzenia. Jeśli szukacie niecodziennej powieści YA, w której bohater stara się wyrwać ze świata, w którym społeczeństwo stawia mu dwa wybory: asymilacja albo wyobcowanie, to koniecznie sprawdźcie "Go!".


Kazuki Kaneshiro "Go!" (2000)
Polskie wydanie: Kirin (2023)
Przekład z japońskiego: Mateusz Gwóźdź

Książka ukazała się pod marką YAponia - pierwszą w Polsce poświęconą japońskiej literaturze young adult.

Starsze posty Strona główna

ABOUT AUTHOR

안녕하세요! Z wykształcenia doktor nauk politycznych i magister filmoznawstwa, hobbistycznie zapalona czytelniczka! Zapraszam na bloga o książkach, filmach oraz Półwyspie Koreańskim - czyli moich największych pasjach!

Categories

  • abyssos 1
  • agora 2
  • akurat 2
  • albatros 4
  • artrage 2
  • azjatyckie 91
  • beYA 1
  • bliski wschód 1
  • Books4YA 4
  • chiny 11
  • ciekawostki 7
  • copernicuscenterpress 2
  • cyberpunk 1
  • czarna owca 1
  • czarne 3
  • czytelnik 1
  • dark academia 1
  • dark fantasy 7
  • dialog 8
  • dlaczemu 2
  • dolnośląskie 1
  • dystopia 4
  • esej 4
  • europa wschodnia 1
  • fabryka słów 115
  • fae 1
  • fantastycznyorient 18
  • fantastyka 188
  • filia 2
  • film 3
  • filtry 1
  • format 1
  • foxgames 1
  • galeriaksiążki 1
  • gra książkowa 1
  • gramatyka 3
  • groza 19
  • harde 1
  • healing novel 6
  • hi:story 1
  • horror 19
  • idiom 3
  • indie 5
  • indonezja 1
  • instagram 5
  • iyashikei 2
  • jaguar 2
  • japonia 36
  • kdrama 1
  • kirin 7
  • klasyka 1
  • komedia kryminalna 5
  • komiks 3
  • korea 45
  • koreański 9
  • kryminał 24
  • krytyka polityczna 1
  • książki 188
  • kwiaty orientu 2
  • literatura dziecięca 5
  • literatura młodzieżowa 30
  • literatura piękna 21
  • literatura podróżnicza 2
  • luna 1
  • marginesy 2
  • matronat 1
  • mitologia 2
  • mova 3
  • mustread 2
  • muza 5
  • naukowe 8
  • new adult 3
  • nonfiction 8
  • nowa baśń 14
  • nyks 1
  • obyczajowa 1
  • papierowyksiężyc 2
  • patronat 4
  • planetaczytelnika 1
  • podróżnicza 1
  • powieść gotycka 2
  • powieść historyczna 12
  • prószyński 5
  • przygodowa 1
  • recenzja 175
  • relacja 7
  • replika 4
  • reportaż 14
  • retelling 1
  • retrobuki 18
  • romans 7
  • romantasy 1
  • sensacja 2
  • sf 20
  • słownictwo 8
  • space opera 1
  • sqn 6
  • szczeliny 2
  • świat książki 1
  • tajfuny 1
  • tajwan 2
  • thriller 7
  • urban fantasy 15
  • uroboros 13
  • vesper 3
  • w.a.b. 5
  • warbook 9
  • weird fiction 1
  • weneedya 2
  • western 1
  • wielka litera 1
  • wietnam 1
  • wydawnictwo ix 1
  • wydawnictwo kobiece 1
  • wydawnictwo literackie 2
  • wydawnictwo mięta 7
  • Wydawnictwo Noir sur Blanc 1
  • wydawnictwo poznańskie 2
  • wydawnictwo spisek pisarzy 1
  • wydawnictwo wab 2
  • wydawnictwo wilga 1
  • wydawnictwonoca 1
  • wyszukane 1
  • yaponia 3
  • you&ya 15
  • youngadult 26
  • yumeka 6
  • zielona sowa 2
  • znak 13
  • zygzaki 1

Matronat

Matronat
Trylogia Hierarchia magii

Matronat

Matronat
Trylogia Magów szkła

POPULAR POSTS

  • Smocza perła - recenzja
  • Pięć małych świnek (recenzja)
  • Naturalista (recenzja)
  • Gwiazdy w łańcuchach
  • #retrobuki 2000-2009
  • Muzyka otchłani
  • Polka w Korei (recenzja)
  • Space Sweepers (승리호)
  • Bogowie otchłani
  • Koreańskie społeczeństwo - przewodnik po książkach
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Blog Archive

Ważne

Wszystkie zamieszczone tutaj teksty oraz grafiki są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej zgody.

FOLLOW ME @ INSTAGRAM

Gdzie mnie znaleźć

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

Featured Post

#retrobuki

Copyright © 2016 Pani Papierek. Created by OddThemes