Retrobuki: Przerwana lekcja muzyki

 


"Mój obraz siebie wcale nie był niestabilny. Postrzegałam siebie, całkowicie słusznie, jako osobę, której nie da się wpasować w system społeczny i edukacyjny."

"Przerwana lekcja muzyki" to osobista podróż autorki Susanny Kaysen do przeszłości, gdy jako młoda dziewczyna trafiła do szpitala psychiatrycznego. Jest rok 1967 i rówieśnicy Susanny bawią się na Woodstocku, idą do college'u lub wyjeżdżają do Wietnamu. Susanna jednak nie wie co chce robić; w niczym nie jest wybitna i odczuwa nudę. Decyduje się na przygodny seks, a nawet romans z nauczycielem; pewnego dnia łyka garść tabletek aspiryny. To uderzające jak z perspektywy czasu wcale nie oceniamy Susanny jako wariatki - bo czy społeczne niedopasowanie czyni z niej osobę chorą psychicznie? Jednak w 1967 roku lekarz badający Susannę nie miał wątpliwości - czy była to półgodzinna czy dwugodzinna sesja, dziś kobieta tego nie pamięta - jednak wtedy ta chwila zadecydowała - Susanna powinna trafić do szpitala psychiatrycznego, gdzie rodzice będę opłacać jej "powrót do normalności"...

Dziś "Przerwana lekcja muzyki" kojarzy się z kultowym filmem o tym samym tytule, w którym Winona Ryder i Angelina Jolie stworzyły niezapomniane kreacje. Fanów filmu powieść może zawieść - niewiele się w niej dzieje. Mnie jednak urzekła całkowicie swoim kameralnym klimatem; zamiast akcji składa się z przemyśleń Susanny, spisanych lata po opuszczeniu szpitala (co ciekawe już sama decyzja Autorki by zostać pisarką była odbierana za wariactwo - co innego zostanie "bezrobotną" żoną, bo to już wpisywało się w społeczne normy). Przemyślenia dotyczą w dużej mierze tej cienkiej granicy między "normalnością" a "szaleństwem"

"- Przesiedziałaś prawie da lata w domu wariatów? Do diaska, dlaczego cię tam wpakowali? Trudno uwierzyć!

Tłumaczenie: jeśli ty jesteś szalona, to i ja musze być szalony, ale przecież nie jestem, w twoim przypadku zaszła więc pomyłka.

- Przesiedziałaś prawie da lata w domu wariatów? A co było z tobą nie w porządku?

Tłumaczenie: chce poznać wszystkie szczegóły szaleństwa, żeby upewnić się, że sam nie jestem stuknięty.

- Przesiedziałaś prawie da lata w domu wariatów? Hmmm...a kiedy?

Tłumaczenie: jesteś jeszcze zakażona?"

Nie jest to powieść, która zachwyci każdego. Strukturą przypomina zbiór anegdot z okresu pobytu w szpitalu, dotyczących zarówno własnego zdrowia psychicznego, jak i spostrzeżeń na temat innych pacjentek, pielęgniarek i lekarzy. Nie ma tu w zasadzie szokujących scen i odbiór w dużej mierze zależy od wrażliwości czytelnika. Do mnie ta próba dokonania własnej diagnozy szaleństwa przez autorkę bardzo przemówiła - to stawianie pytań czy diagnoza była słuszna, czy może było to młodzieńcze zagubienie? Szczególnie spodobał mi się rozdział, w którym Autorka przywołuje opis swojego "zaburzenia" z podręcznika - i konfrontuje się z nim, stawiając tym samym pytania nam:

" ' Występowanie zaburzenia najczęściej stwierdza się wśród kobiet'. Proszę zwrócić uwagę na konstrukcję tego zdania. Nie piszą: 'zaburzenie najczęściej występuje wśród kobiet', choć zdanie tak sformułowane nadal budziłoby podejrzenia."

Dalej Autorka przytacza jeden z objawów schorzenia "kompulsywność zbliżeń pozamałżeńskich" - takie "zaburzenie" przyjęto przypisywać kobietom. I kobieta mająca kilku partnerów już jest w oczach społeczeństwa "wariatką" - ale mężczyzna nie. To przykład, który najbardziej rzuca się w oczy, ale czytając przemyślenia "szalonej" Susanny wyłania się obraz kobiety z pewnością zagubionej i niepasującej do społeczeństwa - ale czy od razu "zaburzonej"? 

Bardzo lubię takie niepozornej książki, które na pierwszy rzut oka wydają się pozbawione fabuły. Skłaniają jednak do wielu przemyśleń na temat społeczeństwa - tak jak Susanna Kaysen pisząc "Przerwaną lekcję muzyki" w 1993 roku patrzyła na lata 60., kiedy nadal "kompulsywność zbliżeń pozamałżeńskich" w przypadku kobiet budziła podejrzenia, tak my z naszej perspektywy możemy się zastanowić, co się zmieniło, a co nadal pozostaje poza normą.

"Dla wielu z nas szpital był zarówno azylem, jak i więzieniem. Choć pozostawałyśmy odcięte od świata i wszystkich kłopotów, które lubiłyśmy tam rozniecać, to byłyśmy również odcięte od pożądań i nadziei, które w końcu przywiodły nas do szaleństwa."


Susanna Kaysen "Przerwana lekcja muzyki" (1993)
Polskie wydanie: 2017, Replika

Tłumaczenie: Paweł Laskowicz

Share:

0 komentarze